Szymon Majewski zawstydzał mamę żartami

Tryskający poczuciem humoru Szymon Majewski swoim zachowaniem nieraz wprowadzał mamę w zakłopotanie. Kiedy trafił do mediów, bała się, że swoimi żartami, może się komuś narazić. Ostrzegało go: "Szymon, dobrze wiesz, że komuna wróci i nie będzie takich programów"

- Mama często była zażenowana moim zachowaniem. Cieszyła się, że ma tak energetycznego chłopca. Natomiast za każdym razem, kiedy wychodziliśmy do innych - jakichś cioć czy koleżanek, wprawiałem ją w zakłopotanie. Gdy wpadałem w trans i zaczynałem się wygłupiać, próbowała się tłumaczyć, że Szymek po prostu taki właśnie jest - wspomina Szymon Majewski.

Reklama

Nawet kiedy został gwiazdą radia i telewizji, dostarczał matce zgryzot. Mówiła mu: Szymon, Boże Święty, przecież komuś się narazisz. Mów pewne rzeczy delikatniej, bo będzie dramat, coś się stanie. Ostrzegała go również: "Dobrze wiesz, że komuna wróci i nie będzie takich programów".

Wiele anegdot z życia rodzinnego Majewski przytacza w nowo wydanej książce "Życie w pożyciu". Skupia się na relacjach mąż-żona, z przymrużeniem oka opowiada o współczesnym związku

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje