Theron: Ślub to nie dla mnie

„Jestem niezwykle szczęśliwa” – mówi Charlize Theron o swoim związku z Seanem Pennem. Aktorka, znana ze skrytości i ostrożnego wypowiadania się na prywatne tematy, w rozmowie z magazynem Vogue zgodziła się szczerze opowiedzieć o związku ze starszym o 15 lat aktorem.

"Jesteśmy dobrymi przyjaciółmi" - mówiła Charlize o swoim nowym partnerze - "Cały ten związek  przyszedł nam właściwie bez wysiłku. " "To wszystko potoczyło się bardzo naturalnie. Jeszcze zanim oficjalnie byliśmy razem, nasza relacja miała na mnie bardzo dobry wpływ. Osoby, które są blisko mnie, doskonale to widziały." - mówiła.

Reklama

"Osoba, która zawsze była moim przyjacielem, nagle weszła w rolę mojego partnera. Przez długi czas, byliśmy po prostu dobrymi znajomymi." - opowiadała Charlize dziennikarzom.

Jednak na razie aktorka nie myśli o ślubie. "Nigdy nie marzyłam o białej sukni." - mówiła Theron - "Co czuję kiedy patrzę na pary biorące ślub? Myślę, że dla nich to pewnie cudowne przeżycie, ale ja zawsze się nudzę. Wydaje mi się, że dzień ślubu, powinien być dniem, w którym celebruje się miłość. Tymczasem, zawsze kiedy patrzę na parę młodych na weselu, nie widzę zakochanych, tylko dwójkę oddzielonych od siebie ludzi, która całą noc biegają wśród gości, pilnując żeby wszyscy byli zadowoleni." "To wygląda jak ciężka harówka" - dodała.

Theron, zanim związała się z Pennem przez kilka lat żyła jako singielka, samotnie wychowując swojego adopcyjnego syna, Jacksona.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje