Tomasz Lis tęskni za bieganiem

Pobił rekord w laniu wody! Tak można podsumować udział Tomasza Lisa (49) w Orlen Warsaw Marathon.

Znany z zamiłowania do joggingu dziennikarz nie mógł w nim pobiec, choć bardzo chciał, bo po ostatnim maratonie w Holandii zasłabł i trafił do szpitala.  "Biegło mi się cudownie, ale na 30. kilometrze zacząłem słabnąć", analizował potem na swoim blogu. Lekarze zalecili regenerację. Na razie Lis nie startuje w biegach, ale aktywnie pomaga innym sportsmenom. Podczas Orlen Warsaw Marathon rozdawał im wodę. Uwijał się jak w ukropie, jakby chciał ugasić pragnienie wszystkich biegaczy.

Reklama

Kiedy sam wystartuje?  - Jestem w takim stanie, że mogę tylko zacytować Scarlett z "Przeminęło z wiatrem" - pomyślę o tym jutro - napisał na blogu.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje