Tori Spelling o zdradzie męża

„Nigdy nie mogłam dać mu wystraczająco dużo seksu. Nigdy nie był ze mnie zadowolony” – Tori Spelling po raz pierwszy otwarcie opowiada o zdradzie męża.

Tori Spelling i Dean McDermott pobrali się w 2006 roku i przez 8 lat zdążyli dorobić się czwórki dzieci i opinii idealnej amerykańskiej rodziny. Rysy na perfekcyjnym wizerunku pojawiły się wraz z plotkami, jakoby mąż i głowa rodziny miał zdradzić Tori z 28 letnią dziewczyną, poznaną podczas pobytu w Kanadzie w grudniu 2013 roku.   Chociaż Tori długo robiła dobrą minę do złej gry, udając że z jej małżeństwem wszystko jest w porządku, teraz najwyraźniej zabrakło jej siły. 

Reklama

"Jestem wściekła, nigdy nie mogłam dać mu wystarczająco dużo seksu. Nigdy nie był ze mnie zadowolony. Nie zasługiwałam na niego. " - płakała Spelling w najnowszym reality show "True Tori". Dean najwyraźniej też ma wyrzuty sumienia: "To był najstraszniejszy koszmar, zdradziłem moją żonę. Straciłem kontrolę. Sex był jak ucieczka, jak alkohol, jak narkotyki"  - mówił.

"Zawsze mówiłam, jeśli kiedykolwiek mnie zdradzi, to będzie koniec związku. Czy kiedykolwiek będę w stanie jeszcze mu zaufać? To wielkie pytanie" - mówi Tori dziennikarzom US Weekly.  Na razie nie nosi obrączki i nie wpuszcza męża ani do domu ani do łóżka. "Nie kochaliśmy się od grudnia" - wyznaje.

Jak donosi Star Magazine, mąż chce od niej odejść, jednak Tori jeszcze nie wspomina o rozwodzie i wolałaby przeczekać kryzys dla dobra dzieci.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje