Tori Spelling potrzebuje operacji

Wczoraj przypadał 8 rocznica ślubu Tori Spelling. Jednak gwiazda nie ma powodów do świętowania. Małżeństwo aktorki przechodzi kryzys, a ona sama ma poważne problemy ze zdrowiem.

Rozpadające się małżeństwo to nie jedyny problem Tori Spelling. Wczoraj aktorka wyznała, że ma poważne problemy ze zdrowiem. Jak pisze Daily Mail, powołując się na źródło z otoczenia aktorki: "Tori ma dwa obluzowane dyski w kręgosłupie szyjnym, powodujące ogromny ból." Lekarze mówią, że Tori powinna niezwłocznie poddać się operacji, ostrzegając że w przeciwnym wypadku, w jej kręgosłupie mogą zajść nieodwracalne zmiany.

Reklama

Tori odmawia jednak leczenia, obawiając się, że pobyt w szpitalu i długotrwałe leczenie, negatywnie odbiją się na jej, już i tak bardzo kiepskich relacjach z mężem. Jak pisze Daily Mail, Spelling ma poczucie, że nie może teraz zostawić rodziny. Wie, że operacja wyłączyłaby ją z aktywnego funkcjonowania na kilka tygodni, w czasie których nie mogłaby zajmować się rodziną i kręceniem swojego reality show "True Tori."

"Tori martwi się, że będzie musiała spędzić w szpitalu kilka tygodni, w czasie których Dean będzie sam zajmował się dziećmi. Spelling boi się, że mąż po prostu sobie z tym nie poradzi" - mówi źródło cytowane przez Daily Mail -  "Obawia się również, że na pobycie w szpitalu ucierpi oglądalność jej show, a to z kolei odbije się na jej zarobkach. "

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje