Trzeba się kontrolować

Kiedyś się głodziła. Dzisiaj wie, że podstawą diety jest rozsądek.

- Bardzo lubię leżeć na kanapie, jak większość z nas. Ale staram się ćwiczyć, choć przyznaję, że udaje mi się to zrywami. Najczęściej chodzę na siłownię. Uwielbiam też dynamiczną odmianę jogi, tzw. asthangę jogę - opowiada nam Wolszczak.

Reklama

Jesteś tym, co jesz

Bliskie jest jej twierdzenie, które zakłada, że jesteśmy tym, co jemy. Dlatego też tak dużą wagę przywiązuje do tego, co i w jakich ilościach je. Podstawa to kontrolowanie siebie.

- To sprawdzona metoda - uważa Grażyna Wolszczak. Aktorka unika słodyczy, które zastąpiła orzechami i suszonymi owocami. Całkowicie i bez żadnego problemu zrezygnowała też ze słodzonych napojów gazowanych. Zamiast nich pije tylko wodę mineralną oraz różne rodzaje herbat. Próżno w jej kuchni szukać także mleka lub jego przetworów.

- Mleko krowie zawiera kazeinę, której żołądek ludzki nie trawi. O wiele zdrowsze jest mleko kozie - wyjaśnia nam. Aktorka nie je także wędlin, stara się również ograniczać mięso. Jeśli już znajduje się ono w jej menu, to są to głównie ryby, a także mięso z kurczaka. Mimo że wiele produktów zostało usuniętych z jej jadłospisu, Wolszczak stara się zachować zdrowy rozsądek.

Najważniejszy jest zdrowy rozsądek

- Jestem wszystkożerna. Uważam, że w rozsądnych ilościach wszystko jest dla ludzi. Nie powinno się być ortodoksyjnym w żadnej dziedzinie, zwłaszcza że jak człowiek interesuje się zdrowiem, to się okazuje, że tak naprawdę wszystko jest niezdrowe. Dobrze więc zachować umiar - mówi nam Grażyna.

Patrząc na nią widać, że takie podejście się opłaca. Aktorka, choć przekroczyła już 50., ma figurę, której pozazdrościć by jej mogła niejedna młodsza koleżanka. Jednak, jak aktorka szczerze przyznała, swoje ciało polubiła dopiero po trzydziestce. W latach młodości odchudzała się dość często i to nie zawsze w zdrowy sposób.

- Lubiłam stosować głodówki oczyszczające. Najdłużej udało mi się wytrwać bez jedzenia przez tydzień. W tym czasie piłam jedynie soki, herbatę i wodę mineralną. Ale na takie ekstremum mogłam sobie pozwolić tylko wtedy, gdy miałam luźniejszy tydzień, nie wypełniony pracą - wyznaje nam.

Teraz gwiazda nie planuje już się głodzić. Zrozumiała, że aby utrzymać szczupłą sylwetkę, wystarczy zdrowo się odżywiać.

Takie jest życie!
Dowiedz się więcej na temat: diety | zdrowie | Wolszczak Grażyna

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje