W co gwiazdy zainwestowałyby najwięcej pieniędzy?

Jeśli mogliby inwestować to, w co - zapytał PAP Life znane osobistości. Miss Polski 2014 Ewa Mielnicka zainwestowałaby w siebie, Rafał Maślak i Dawid Woliński - w buty, Maja Sablewska w torbę, a Beata Sadowska w nieruchomości i w podróże.

- Kobiety uwielbiają inwestować... w siebie. W szczególności inwestuję we własny rozwój. Właśnie, dlatego uwielbiam podróżować. Moim zdaniem jest to najmilsza i najskuteczniejsza forma nauki. Zwiedzanie nowych miejsc pozwala nam poszerzać horyzonty, poznawać nowe kultury i zwyczaje. Podróżowanie nauczyło mnie samodyscypliny i radzenia sobie w nieznanych dla mnie warunkach. Podczas podróży poznaje nowych ludzi, co sprawia, że doszkalam język angielski i poznaję nowe smaki kuchni. Jeśli mam tylko taką możliwość pakuję walizkę i wyjeżdżam choćby na dwa dni, żeby na chwilę odciąć się od zgiełku miasta - mówi Miss Polski 2014.

Reklama

 - Poza tym, nie oszukujmy się, każda kobieta uwielbia zrobić sobie jakiś mały prezent. Dlatego poza podróżowaniem, ogromną przyjemność sprawia mi dobrze dobrany ciuch, perfumy czy kosmetyki. Uważam, że należy dbać o swój wygląd zewnętrzny. Kiedy czujemy się dobrze we własnym ciele, ludzie postrzegają nas w inny sposób. Dobre samopoczucie i pewność siebie to kumulacja tego, jak wyglądamy, kim jesteśmy i co sobą reprezentujemy. Dlatego należy pamiętać, żeby zachować balans i inwestować zarówno w sfery wewnętrzne, jak i zewnętrzne - dodaje Mielnicka.

Maja Sablewska więcej pieniędzy wydałaby na dobrą torbę.  - Ostatnio wydałam naprawdę kupę pieniędzy na jedną torbę i bardzo się cieszę, bo pewnie przejmą ją kiedyś moje dzieci. W ogóle jestem zdania, że warto inwestować, w jakość, bo nie ilość jest ważna. Zawsze uważałam, że lepiej kupić sobie jedną, porządną rzecz niż 10 mniej porządnych i o gorszej jakości - zapewnia doradczyni wizerunkowa.

 - Gdybym miała pieniądze i mogłabym je w coś zainwestować to biznesowo - w jakąś nieruchomość użytkową, żeby mieć zabezpieczoną emeryturę, bo w tę państwową nie wierzę. Natomiast, gdybym miała mniejsze pieniądze zdecydowanie zainwestowałabym je w podróże, w wykształcenie Tyśka (syn Beaty Sadowskiej - przyp. red.) i w pokazywanie mu świata - mówi dziennikarka Beata Sadowska.

A teraz męski punkt widzenia.  - Zawsze inwestuję w buty i w kurtki - mówi projektant mody Dawid Woliński.

Podobnego zdania jest Mister Polski 2014 Rafał Maślak, który więcej pieniędzy wydałby również na buty oraz na dobrze skrojony garnitur.  - Buty muszą być dobrej, jakości, ponieważ to na nich opiera się cały nasz ciężar i to od nich zależy to, czy będzie nam wygodnie, czy nie. Bardzo dużo osób w pierwszej kolejności zwraca uwagę właśnie na buty. To jest taka rzecz, na którą powinniśmy wydać więcej pieniędzy, aczkolwiek nie zawsze to, co jest bardzo drogie oznacza najlepsze - tłumaczy Maślak.

Dziennikarz Jakub Porada, który jest wielbicielem taniego podróżowania przyznaje, że nie lubi przepłacać. Gdyby miał przepłacić, to za co?  - Co jakiś czas sprawdzam ceny działek i domków znajdujących się w regionach, które już odwiedzałem. Trudno wyobrazić mi sobie, co będę robił za 10, 20 czy za 30 lat, ale fajnie byłoby i chciałbym mieć kawałek swojego prawdziwego miejsca na ziemi. To mogłaby być Hiszpania. W dzisiejszych czasach nie jest problemem przelecenie w dwie godziny z jednego końca Europy na drugi. Chciałbym mieć też domek gdzieś nad Biebrzą np. w Sztabinie, a tam jakiegoś konika albo krówkę (śmiech). I jeszcze daczę na Mazurach. Może na stare lata bym się tam przeprowadził - rozmarzył się Porada.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje