W końcu znalazła szczęście

„On ma wszystko, czego zawsze oczekiwałam od mężczyzny” – powiedziała Suzanne Shaw o swoim narzeczonym Samie Greenfieldzie. Para właśnie ogłosiła zaręczyny.

Wygląda na to, że po serii burzliwych romansów i jeszcze bardziej burzliwych rozstań Suzanne Shaw w końcu odnalazła szczęście. W rozmowie z magazynem Hello 32 letnia aktorka wyznała, że właśnie zaręczyła się z biznesmenem Samem Greenfieldem. Sam związek określiła jako "powiew świeżego powietrza" po serii nieudanych romansów.

Reklama

Lista byłych partnerów Shaw jest długa i obejmuje nazwiska takie jak: Terry Adams (z którym przez pewien czas aktorka była zaręczona), Darren Day (z który Suzanne ma syna, Corey’a), Jason King (którego gwiazda poślubiła w 2009 roku i z którym rozwiodła się 3 lata później).

Po takim uczuciowym maratonie Shaw naprawdę należy się chwila szczęścia i spokoju. Aktorka liczy na to, że jedno i drugie odnajdzie u boku Greenfielda. "On ma wszystko, czego zawsze oczekiwałam od mężczyzny. Jest silny, opiekuńczy, wrażliwy, inteligentny, uczuciowy, przystojny" - opisuje swojego narzeczonego Shaw - "Wreszcie rozumiem co to znaczy druga połówka."

W rozmowie z magazynem Hello aktorka jest pełna optymizmu. "Nie chcę już więcej dramatów w moim życiu, wystarczają mi dramaty na scenie. Teraz zaczynam zupełnie nowy etap. Czas jest świetnym lekiem na uczuciowe rany.  " - opowiada - "Teraz jestem szczęśliwa. Szczęśliwsza niż kiedykolwiek w życiu."

Para nie wyznaczyła jeszcze daty ślubu, jednak sądząc po entuzjazmie Shaw, narzeczeni powinni szybko wymienić się obrączkami.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje