Warto walczyć o szczęście!

Długo starała się o dziecko! Wreszcie jej się udało. Malutka Alikia Ilia zrekompensowała mamie lata trudu. Kasia nie może nacieszyć się swoją córeczką!

Ta informacja z początku napędziła wszystkim strachu. Kiedy okazało się, że Kasia Skrzynecka (41) i Marcin Łopucki (37) zostali rodzicami, wszyscy złapali się za głowy! Przecież to dwa miesiące przed terminem! Dziecko przyszło na świat przez cesarskie cięcie 23 listopada.

Reklama

Na szczęście jest śliczne i zdrowe, jak zapewnili natychmiast uradowani rodzice. Wysłali nam SMS: "Nasza córeczka Alikia Ilia Łopucka jest już z nami na świecie. Uznała, że nie będzie czekać do stycznia, bo świat jest piękny. Dziewczynka i mama czują się dobrze i odpoczywają. Ucałowania. Szczęśliwi rodzice Skrzynka & Marcin".

Wreszcie została mamą

Dwa dni później udało nam się porozmawiać ze świeżo upieczoną mamą. "Panieneczka czuje się dobrze. A ja sama pomalutku dochodzę do siebie, jak to po operacji", powiedziała SHOW Kasia. Energia i optymizm to cechy, z których słynie artystka. Jej fani doskonale wiedzą, jak długo czekała na swoje dziecko. Czytali o łzach i cierpieniu matki, której kilka razy nie udało się donosić ciąży. Wszyscy jej wtedy niezmiernie współczuli, ale ona nie poddawała się. Najpierw pokochała dzieci swojego męża Marcina z pierwszego związku.

Kiedy SHOW przeprowadzało z nią trzy lata temu pierwszy wywiad, mówiła, że czuje się bardzo związana z Paulą (16) i Dawidem (16). Nie traciła jednak nadziei, że kiedyś dane jej będzie tulić w ramionach własne maleństwo. A kiedy w ostatnie wakacje dowiedzieliśmy się, że Kasia jest w czwartym miesiącu ciąży, mocno trzymaliśmy kciuki. Jeszcze mocniej, gdy dotarły do nas informacje, że nie będzie prowadzić już "Tańca z gwiazdami". Musiało to być dla niej trudne. Ale ona postanowiła wówczas skupić się tylko na rodzinie.

Alika Ilia

Spytaliśmy młodą mamę, co oznaczają oryginalne imiona, które razem z mężem Marcinem nadała córeczce. "Są greckiego pochodzenia. Wybraliśmy je z mężem ze względu na nasz sentyment do Grecji, gdzie spędzamy dużo czasu i mamy wielu przyjaciół" - wyjaśniła. Kasia dodała też, że te imiona można w śliczny sposób zdrabniać. Rodzice będą więc do swojego maleństwa mówić: Lika lub Lia.

Podobno szczęśliwy tata Marcin przez pierwsze dni prawie nie wychodził ze szpitala. Pojechał tylko razem z synem Dawidem kupić olbrzymi bukiet kwiatów dla ukochanej żony. Kasia może więc teraz liczyć nie tylko na pomoc męża, ale także jego dzieci. No i oczywiście na wsparcie swojego taty Włodzimierza.

Kiedy SHOW oddawało ten numer do druku, Kasia i dziecko przebywały jeszcze w szpitalu. "Ze względu na fakt, że Alikia przyszła na świat wcześniej, pozostajemy w klinice pod kontrolą lekarzy dla wszelkiego bezpieczeństwa, jeszcze przez jakiś czas" - powiedziała nam gwiazda. Ile to potrwa? Dokładnie nie wiadomo.

Najważniejsza jest rodzina

Przyjaciele Kasi twierdzą, że młoda mama jest teraz najszczęśliwszą osobą na świecie. Ani myśli, by zostawić małą w szpitalu samą, choćby na kilka godzin. "One niemal cały czas są razem!" - mówi przyjaciółka pary. "Alikia Ilia leży na sali z innymi wcześniakami. Jest dużym dzieckiem jak na dziewczynkę urodzoną pod koniec siódmego miesiąca. Kasia towarzyszy maleństwu na tej sali dla wcześniaków niemal bez przerwy.Lekarze pozwalają jej nawet na kangurowanie noworodka, czyli przytulanie i noszenie w specjalnej chuście, blisko piersi" - dodaje.

Marcin Łopucki na swojej stronie internetowej pisze entuzjastycznie: "Moja żona Kasia każdego dnia nadaje sens mojemu życiu, jest jego słońcem, miłością i przyjaźnią". Kiedy się poznali, on był samotnym ojcem wychowującym bliźniaki. Dziś nie kryje, że żona bardzo mu pomogła w opiece nad nastolatkami. Sam uważa, że najważniejsza jest rodzina. Teraz wszyscy cieszą się, że Alikia jeszcze mocniej ją scementuje.

Przyjaciele wspierają

Przyjaciele "Skrzynki" również oszaleli z radości. Na Facebooku składali jej życzenia: Agnieszka Wosińska, Katarzyna Obara, Fiolka Najdenowicz, Gosia Kosik. Pierwsza zrobiła to Magda Steczkowska: "Kasieńko!!! Dzielna z Ciebie dziewczyna!!! PS Gdybyś potrzebowała wsparcia matki-Polki, zapraszam". Natomiast Michał Piróg dodał: "Listopadowy urodzaj... Cuda normalnie, mała Skrzynka przyszła na świat". "Witamy!", powiedział też do czterodniowej wówczas dziewczynki rozpromieniony Piotr Gąsowski podczas finału 13 edycji "Tańca z gwiazdami". Podczas bankietu na zakończenie programu temat Kasi był oczywiście numerem jeden. Piotr Gąsowski, przemawiając do tłumu dziennikarzy, nie krył entuzjazmu.

Natomiast producentka Agnieszka Konecka, która sama jest teraz w drugiej ciąży, powiedziała: "Piotrze, tylko dzięki tobie udało nam się pokonać wiele przeciwności w 13 edycji". Czyżby chciała dać w ten sposób wszystkim do zrozumienia, że Natasza Urbańska nie radziła sobie najlepiej i nie udało jej się godnie zastąpić wieloletniej prowadzącej TzG? Na razie tego nie wiemy. Czas pokaże, czy Skrzynecka wróci do "Tańca z gwiazdami".

Natomiast Jolanta Borowiec, dyrektor Polsat Café, mówi SHOW: "Kasia jest zawsze pozytywnie nastawiona wobec świata i ludzi. Tą energią zaraża widzów. Sądzę, że jako szczęśliwa mama znajdzie swoje miejsce w Polsat Café". Dziś tylko jedno jest pewne: największe marzenie Kasi właśnie się spełniło. Warto więc walczyć o to, czego w życiu pragnie się najbardziej!

Iwona Zgliczyńska

Nowy większy SHOW - elegancki magazyn o gwiazdach! Jeszcze więcej stron, więcej gwiazd i tematów! Więcej przeczytasz w najnowszym wydaniu magazynu, w sprzedaży od 5 grudnia!

Dowiedz się więcej na temat: ciąża | macierzyństwo | Katarzyna Skrzynecka | dziecko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje