Wyrzuciła go z domu. Będzie rozwód?

Plotki o zakończeniu małżeństwa Kendry Wilkinson i Hanka Basketta pojawiły się w ubiegłym tygodniu. Przyczyną rozwodu miała być zdrada jakiej dopuścił się Baskett. Chociaż sami zainteresowanie nie komentują tych rewelacji wygląda na to, że sprawa rozwodowa jest tylko kwestią czasu.

Przypomnijmy: Jak donoszą tabloidy Hank Baskett miał zdradzić swoją ciężarną żonę z transseksualną modelka. Według dziennikarzy Us Weekly coraz więcej sygnałów wskazuje na to, że Kendra i Hank raczej nie wychowają razem swojej nowonarodzonej córeczki.

Reklama

Kendra początkowo nie dawała wiary plotkom o zdradzie. Us Weekly cytuje wypowiedź anonimowego informatora z otoczenia modelki: "Początkowo Kendra uważała, że informacje o zdradzie są niewiarygodne. Jednak kiedy Baskett nie zrobił nic, żeby się wytłumaczyć i oczyścić swoje imię, stała się podejrzliwa i zaczęła węszyć."

Efektem "węszenia" mają być dowody zdrady w postaci niewyjaśnionych pozycji w rachunkach Basketta. Po tym odkryciu Kendra podjęła drastyczne kroki wyrzucają męża z domu. Chwilowo bezdomny Hank obecnie przebywa u rodziców. W przypływie złości modelka miała też zniszczyć zdjęcia ślubne (wrzucając je o basenu) oraz pozbyć się obrączki (spuszczając ją w toalecie.)

Małżeński kryzys ma tez swoje dobre strony. Kilka ostatnich dni Kendra spędziła w towarzystwie swojej matki, z która dotychczas nie była w najlepszych stosunkach. Jak donosi Daily mail, panie nie rozmawiały ze sobą od października ubiegłego roku.

O rozwodzie Wilkinson i Basketta plotkowano już kilkakrotnie, przy różnych okazjach. Jednak można odnieść wrażenie, że tym razem rewelacje znajdą swój finał na sali sądowej.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje