Przeciągnij i upuść logo "INT" z ramki obok na ikonę strony domowej (domek)
na pasku Twojej przeglądarki.
Potwierdź wybór klikając "Tak".
Możesz to również ustawić w opcjach przeglądarki według instrukcji »
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by INTERIA.PL 1999-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wasze komentarze
Zawsze zbieraj kwity na męża (66)
Wróć do artykułuA poza tym, ja mam za sobą skok w bok mojej szanownej małżonki.... Rozłożyła rodzinę na łopatki. Próbujemy coś odbudować, ale ostatnio mam wrażenie że wcale nie zakończyła swoich radosnych uciech na boku :-(. Mimo wszystko spróbuję coś z tego "pismactwa" zaczerpnąć i nieco pośledzić. Być może będziesz więc mieć zasługę w sfinalizowaniu przynajmniej jednego rozwodu w efekcie tej pustej pisaniny - ale z AUTENTYCZNEJ JEJ winy...
i najlepsze w tym wszystkim: Zdradzasz - jesteś świnia, szuja, gnojek, szmata
Ona zdradza - zdradza BO jesteś świnia, szuja, gnojek itp....ZAWSZE jest wina faceta..
Więc jak coś wyczuwasz to faktycznie ZBIERAJ KWITY. One jednego nie biorą pod uwagę - nieskończonych możliwości namierzenia - podszkól się w technicznych nowinkach (programy szpiegowskie do komórek, GPS-y, podsłuchy...). Ja mojej kochance każę stale sprawdzać samochód czy nie zamontował jej jakiegoś GPS, nie brać od niego komórki, sprawdzać rzeczy osobiste....
współczuję ale walcz bo one potrafią być bezwzględne..
Tylko zastanawia mnie po co? Czy komuś to sprawi radość?
Może lepiej byłoby udzielić rad typu kulturalne rozstanie.
"A ponieważ rozwód z orzeczeniem o winie ma przełożenie na orzeczenie w sprawie podziału majątku"
Kto to napisał? rozwód(z winą czy bez) a podział majątku to 2 rózne sprawy.
Jeżeli o mnie chodzi wybaczyłam raz. Za drugim razem wyrzuciłam z domu i następnie wniosłam sprawę o rozwód. Już jestem rozwódką,
zadowoloną bez obawy że się zarażę czymkolwiek od kogokolwiek