Reklama

  •  

    Zawsze zbieraj kwity na męża

Oczywiście, jeżeli mąż się nie połapie (i nie wyniesie komputera z domu), możesz przy okazji powtórnie skopiować jego dysk. Porównując zaś oba "duchy" jego dysku (np. przeszukując

dysk pod kątem plików powstałych po dacie pierwszego włamania) - poznasz rozwój sytuacji. To łatwiejsze niż bieżący "podsłuch" poczty, który wymaga zabawy w hackera.

(...) Po wejściu do komputera męża - nieważne czy w wersji oryginalnej czy ghosta - na wstępie zawsze skontroluj również:

Reklama

- wszystkie galerie zdjęć;

Nie sugeruj się nazwami plików, typu "0009400.jpg" albo "spacerzpsem.jpg". Wszystkie zdjęcia trzeba obejrzeć, sztuka po sztuce. I te przeniesione na dysk z jego telefonu - i te, które tkwią w poczcie - i te, które drzemią rozrzucone po dysku. Zdjęcia to nieprawdopodobnie bogate źródło informacji o życiu męża.

- jego program pocztowy;

Przejrzyj po kolei zawartość pocztowych folderów o nazwie: "wysłane", "usunięte" i "robocze" itd. Bo najbardziej kontrolujący się człowiek, prędzej czy później popełnia błąd - a wtedy jest to błąd doprawdy idiotyczny. Na przykład, często się zdarza, że ktoś usuwa wiadomość wysłaną, ale zapomina ją skasować na amen. Zatem list znika w folderze "wysłane", lecz nadal wisi w folderze "usunięte".

Często też zawisa coś w "roboczych" - bo czasem e-mail do kochanki wymaga namysłu. Nieraz jest pisany na raty. I jeżeli coś przerwie pisanie w trakcie (na co przecież możesz mieć wpływ), to jest drobna szansa, że on nie zdecyduje się wysłać kochance tekstu niegotowego;

- kosz;

Kosz najczęściej wisi na pulpicie - najedź na niego myszą, kliknij dwa razy prawym klawiszem - i przejrzyj zawartość. Jeżeli kosz regularnie jest pusty, to oznacza, że albo mąż nic nie wyrzuca... albo regularnie kasuje.

Postaraj się przyuważyć, o którą z ewentualności chodzi: jest różnica między jest różnica między niechlujstwem i lenistwem a konspirą.

Fragmenty książki "Porady na zdrady" Marcina Popowskiego i Iwony L. Koniecznej

Artykuł pochodzi z kategorii: Fragmenty

materiały prasowe

Zobacz również

  • Wasze komentarze

  • Oceń tekst

    Ocen: 39

Reklama

Wasze komentarze (66)

  • 26.07.2010 (14:38)
    ~kama
    Jezeli szukasz chaczyka na meza i chcesz to udowidnic w sadzie to nie ma sprawy. Tylko trzeba sie zastanowic nad jednym, po co ci to. Przeciez jak w sadzie sie klamie na potege to prawda wyjdzie pozniej na jaw, niezaleznie od sytuacji. Powiem tak jedno z partnerow klamalo i dostalo rozwod z orzeczeniem o winie drugiej strony. Potem okazalo sie ze osoba ktora oszukiwala w sadzie nie mogla sobie poradzic z rzeczywistoscia. Tak gryzly potem wyrzuty sumienia ze nawet pozniejsze przypadkowe spotkanie nie dalo.chodzilo o wybaczenia swinstwa w sadzie. A tego nie otrzymano i wlasnie o to chodzilo. Jak chcesz klamac to lepiej zastanow sie nad konsekwencjami bo jak ciebie potem dopadna to tylko stres, depresja.
  • 26.03.2010 (23:07)
    ~iko
    drogi buma - nie wiesz nic, więc nie wypisuj głupot. Wina męża może mieć przełożenie podczas sprawy o podział majątku: i jest wiele sytuacji, w których jest to oczywiste. Czy sie boisz, że zdradzasz, a żona jak zdecyduje sie na rozwód to weźmie uczciwą połowę?
  • ~Link sponsorowany
  • 24.03.2010 (18:08)
    ~Zdradzony
    A co jest przyczyna rozpadu zwiazku?
    Pomyslales albo pomyslalas?
    Chyba nie.
    Otoz jezeli zauroczenie minie a uczucia okaza sie przelotne to moze byc powud zmiany partnera w trakcie zwiazku, lub niezadowolenie sexualen, albo partner nam sie znudzil, moze brak zaufania bo sa ciagle klamstwa i intrygi w zwiazk, albo nieobecnosc partnera, a partnerka lecaca na kase to zmieni go na takiego ktory jej cos kupi - to nazywamy glupota kobieca ktora trwa az do 30 roku zycia.
  • 12.03.2010 (12:29)
    ~marian
    mężczyźni zdradzają swoje żony skoro tylko 20 % z hakiem kobiet zdradza i 60 % z hakiem mężczyzn (czy coś koło tego)- pewnie z kangurami albo kosmitami. A poza tym jak ma się układac w związku jak obie strony będą na siebie zbierac haki i teczki ?
  • 12.03.2010 (00:05)
    ~polkmn
    Dlaczego jednoznacznie zakłada, że to właśnie mąż zdradza?
    A co w przypadku gdy zdradza właśnie żona?