Reklama

  •  

    Gulasz segedyński

Ten gulasz pochodzi z węgierskiego miasta Szegedyn, a w smaku nieco przypomina bigos.

Zdjęcie

Gulasz segedyński /Smacznego
Gulasz segedyński
/Smacznego
Składniki na 4 porcje:

  • 750 g mięsa gulaszowego
  • 3 cebule
  • 3 łyżki sklarowanego masła
  • 500 g ziemniaków
  • Sól, pieprz
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka mąki
  • 2 listki laurowe
  • słodka papryka
  • 520 g kapusty kiszonej
  • szczypta cukru
  • 250 g kabanosów
  • 1 łyżeczka oleju
  • 200 g śmietany

Przygotowanie:

Mięso pokroić na kawałki i obsmażyć na sklarowanym maśle, dodać pokrojoną w kostkę cebulę, doprawić solą i pieprzem. Dodać przecier pomidorowy, oprószyć mąką. Wlać 1,25 l wody. Dodać listki laurowe, doprawić papryką. Gotować przez ok. godzinę. Dodać pokrojone w ćwiartki ziemniaki i kapustę i gotować jeszcze 30 minut. Kabanosy pokroić podsmażyć na oleju i dodać do gulaszu. Gulasz podawać udekorowany kleksem śmietany.

Reklama

Czas przygotowania: 105 minut

Jedna porcja zawiera: 3520 kJ/841 kcal

Artykuł pochodzi z kategorii: Kuchnie świata

Smacznego

Zobacz również

  • Wasze komentarze

  • Oceń tekst

    Ocen: 10

Reklama

Wasze komentarze (8)

  • 25.01 (10:33)
    ~gosc
    ~Eric the redCo ty robisz 37 lat w Budapeszcie?

    mieszkam sobie :)
  • 24.01 (06:55)
    ~Jano
    Nie masło,a smalec,nie kabanos,a kiełbasa /nasza zwyczajna z papryką,jak już/,nie ma szans by ziemniaki ugotowały się w kwasie kapusty kiszonej,no i Szeged,Tak w ogóle,to gulasz węgierski tylko na mięsie wieprzowym.
  • ~Link sponsorowany
  • 23.01 (21:16)
    ~Eric the red
    Co ty robisz 37 lat w Budapeszcie?
  • 23.01 (21:04)
    ~gosc
    a gdzie kto widzial na Wegrzech zeby gotowano na masle, profanacja, tylko i wylacznie smalec. Mieszkam w Budapeszcie 37 lat, nigdy niw slyszalam, zeby cos takiego gotowano tutaj, kabanosy, nawet nie ma tu takiej kielbasy. Komus sie mocno pomylilo. I po co pisac,ze segedynski jak to raczej wlasna kompozycja na bazie wegierskiej potrawy.
  • 23.01 (18:38)
    ~Alek
    A mnie Węgier przekonywał że gulasz to u nich jest zupą.