Dziczyzna

Jean Francois Renard, poeta, który odwiedził Polskę za panowania Jana III Sobieskiego, napisał, że: "cała Polska jest najpiękniejszym krajem myśliwskim, jaki kiedykolwiek widział".

Polowania, inaczej łowy, były najbardziej popularną rozrywką możnych od zarania historii Polski. Po zakończeniu żniw i przed świętym Jarym królowie, magnateria i szlachta wsiadali na koń i ruszali w las strzelać na "wielką" i "małą" zwierzynę. W Polsce doby sarmackiej polowano głównie z broni innej niż palna - ta bowiem przez długi czas była bardzo zawodna. Dlatego na niedźwiedzie polowano za pomocą sieci, na żubry oszczepami, nierzadko korzystano z łuku i kordelasa, wykorzystywano też psy myśliwskie oraz ptaki (głównie sokoły, jastrzębie, rarogi, kruki).

Reklama

"Dzik ma bardzo ostre kły?"

Polowanie było dla podopiecznych św. Huberta bardzo niebezpiecznym zajęciem. Nierzadko myśliwy, w przypadku chybionego strzału i wyjątkowo rozwścieczonej bestii, musiał ratować się ucieczką na drzewo. Znane było powiedzenie: "Kto idzie na niedźwiedzia, niech gotuje łoże, kto na dzika - mary". Myśliwi musieli cierpieć również liczne niewygody związane ze wczesnym wstawaniem, gwałtownymi zmianami pogody i nierzadko nocą spędzoną z konieczności w lesie. Ale dla prawdziwych miłośników były to jedyne mankamenty, które nie mogły przesłonić głównej rozkoszy myślistwa, jakim była próba siły i nagrody za zwycięstwo, jaką była zdrowa, bo pozbawiona nadmiernej ilości tłuszczu dziczyzna.

Kruszenie wielkiej zwierzyny

Najbardziej ceniono mięso żubra, łosia, niedźwiedzia, dzika, sarny, jelenia oraz zajęcy, szczególnie odstrzelonych późną jesienią lub na początku zimy. Upolowaną zwierzynę zostawiano na kilka lub kilkanaście dni w chłodnym i przewiewnym pomieszczaniu, by umożliwić "skruszenie" mięsa, które normalnie byłoby zbyt twarde. Do tego celu służyły też marynaty, głównie na bazie soku z cytryny, wina, korzeni i warzyw, zalewy octowe czy śmietana. Dojrzałe mięso smażono lub pieczono, a po zmieleniu z sercem, wątrobą i nerkami duszono lub gotowano, często piekąc z niego wyborne pasztety. U zwierzyny "wielkiej" najbardziej ceni się tylną część tuszy.

Dary lasu ozdobą dziczyzny

Prawie każdy myśliwy smak i zapach dziczyzny kojarzy z aromatem świeżej żurawiny i owoców jałowca. Konfitury z żurawiny błotnej są nieodłącznym towarzyszem mięsnych potraw nie tylko dlatego, że ich słodki smak świetnie koresponduje ze smakiem dziczyzny, ale także ze względu na bakteriobójcze działanie owoców. Świetnie sprawdza się to w przypadku dziczyzny, która przez długi czas kruszała na świeżym powietrzu. Z przypraw do marynat najczęściej wykorzystuje się jałowiec, czosnek, majeranek, tymianek, ziele angielskie, liść laurowy, pieprz i sól. Natomiast najczęściej akompaniują dziczyźnie: konfitura z leśnych borówek, kapusta, buraczki, grzyby, suszone śliwki oraz sosy.

Dowiedz się więcej na temat: smak | dziki | dzik | mięso | dziczyzna

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje