Jak zrobić domowy serek topiony?

Jak nie wyrzucać jedzenia? Zrobić z resztek coś nowego. Tak przynajmniej radzi Sylwia Majcher czytelnikom swojej książki "Gotuję nie marnuję".

"Na wakacjach u babci zawsze niecierpliwie czekałam, aż twaróg... zgnije. Tylko taki nadawał się do przemiany w uroczo ciągnący się kremowy ser żółty. Uwielbiałam wyjadać go łyżeczką zaraz po ugotowaniu. Był ciepły, rozkosznie pyszny, lekko słony i pachnący kminkiem" - wspomina Sylwia Majcher na kartach swej książki. Zamiast więc wyrzucać zgliwiały ser, spróbujmy metodą Sylwii i jej babci, przerobić go na pyszny serek topiony.

Reklama

Do przygotowania tego serka będziemy potrzebować: twaróg, masło, żółtko, kminek, sodę oczyszczoną i sól do smaku. Nawet, jeśli nie mamy przejrzałego sera, jest sposób, aby ten proces przyśpieszyć.

Bierzemy 250 g twarogu i mieszamy go z łyżeczką sody. Przekładamy go do miski, przykrywamy i pozostawiamy na 2-3 dni, aż będzie dojrzały i lekko przezroczysty. Po tym czasie smażymy gotowy zgliwiały ser: na patelni rozgrzewamy łyżkę masła, dodajemy ser oraz łyżkę kminku i pół łyżeczki soli. Smażymy na małym ogniu, cały czas mieszając, pilnując, by masa się nie przypaliła i nie zagotowała.

Smażymy tak długo, aż wszystkie składniki idealnie się rozpuszczą, a ser zacznie się ciągnąć. Zdejmujemy patelnię z ognia i delikatnie dodajemy do masy żółtko, szybko mieszamy. Gotową masę przekładamy do miski.

Jak radzi Sylwia Majcher, tak przyrządzony ser można jeść zarówno na ciepło jak i na zimno. Przestudzony można przechowywać kilka dni w lodówce. O ile wcześniej nie zniknie, wzbudzając zachwyt domowników... (PAP Life)

autorka: Dorota Kieras

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje