Najprostsza szarlotka - jak z PRL-u

Jesień to pora wariacji na temat szarlotek i potraw z jabłkami w roli głównej. Dla tych, którzy mają apetyt na domowe ciasto, a nie lubią zbyt wielkiego wysiłku przy pieczeniu, mamy szarlotkę "sypaną", robioną z jabłek i suchych produktów.

Niektórzy pamiętają ten przepis z czasów PRL-u, kiedy to produkty spożywcze trzeba było wystać w kolejkach, a słodycze były na kartki. Samo ciasto jest łatwe w wykonaniu, smaczne zarówno na ciepło, jak i na zimno.

Reklama

Do przyrządzenia tej szarlotki potrzebujemy: 1 kg jabłek, 2 łyżeczki cynamonu, 2 szklanki mąki, 2 szklanki cukru, 2 szklanki kaszy manny, łyżeczkę proszku do pieczenia oraz kostkę dobrze schłodzonej margaryny.

Produkty suche mieszamy ze sobą w misce, nie zapominając o dodaniu proszku do pieczenia (ważne, gdyż w przeciwnym razie upieczemy niejadalny zakalec). Jabłka obieramy ze skórki i ucieramy na tarce o grubych oczkach. Do startych jabłek dodajemy jedynie cynamon, cukru już nie potrzeba, gdyż w wystarczającej ilości mamy go w suchej masie.

Średnią tortownicę smarujemy bardzo grubo margaryną. Musimy tu zużyć połowę kostki, warstwa tłuszczu na blasze ma być naprawdę spora. Teraz przystępujemy do robienia warstw ciasta: wysypujemy warstwę suchego, warstwę jabłek, aż do wyczerpania składników. Pamiętajmy jednak, że ostatnia ma być warstwa sucha.

Na wierzch ciasta sypiemy wiórki startej na tarce o grubych oczkach margaryny (musimy ją przedtem dobrze schłodzić), tak, by pokryły dokładnie wierzch ciasta. Ciasto pieczemy w temperaturze 180 st. C ok. 50-60 minut. Wierzch szarlotki powinien być złoty, a margaryna ma całkowicie się rozpuścić. 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje