Potrawy, które budzą kontrowersje na całym świecie

W każdej kuchni narodowej znajdziemy potrawy kontrowersyjne, dla większości mało apetyczne i odrzucające. Nie wszyscy Polacy są gotowi ze smakiem zajadać się czerniną czy flaczkami, nie każdego Niemca ucieszy tradycyjny knipp, czyli kasza owsiana z mięsem mielonym. Są jednak dania powszechnie uważane za (delikatnie mówiąc) problematyczne i wymagające od degustatora sporej odwagi. Poniżej prezentujemy pięć potraw od lat budzących przerażenie turystów i ekscytację miłośników kuchni.

Balut to przede wszystkim przysmak Filipińczyków, jednak spożywa się go także w Wietnamie, Kambodży, Laosie i (rzadziej) Chinach. Europejczycy mają zazwyczaj duży dylemat, czy skosztować budzącego kontrowersje specjału. Kiedy już decydują się na to doświadczenie, mówią, że balut w smaku przypomina klasyczne jajko na twardo połączone z rosołem i owocami morza.

Reklama

Pod nazwą "balut" kryje się gotowane na twardo jajko kacze (choć zdarza się też, że kurze), w którym znajduje się w pełni uformowany zarodek ptaka. Wietnamczycy jedzą 21-dniowe zarodki - to najdłużej trwający okres inkubacji. Najczęściej jednak spotyka się baluty kilkunastodniowe. W wymienionych na początku państwach można kupić je niemal na każdym rogu. Są popularną przekąską także na zakrapianych imprezach.

Balut spożywa się w całości. Należy rozbić od góry skorupkę, wypić płyn, a resztę polać octem i po prostu zjeść. Mieszkańcy Wietnamu przekonują, że gotowany zarodek ptaka jest najlepszym afrodyzjakiem.

Dowiedz się więcej na temat: dziwne potrawy | obrzydliwe potrawy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje