Ale bombowa spódnica!

Tej bombki nie ściągaj jeszcze wraz z innymi choinkowymi ozdobami. Spódnica - bombka nie powinna powędrować do szafy przynajmniej do końca zimy.

Teraz ten dość ekstrawagancki fason jest supermodny. Wbrew temu co mogłoby się wydawać, spódnica - bombka to nic nowego. Okres jej największej popularności przypada na lata 60., później miała też wiele miłośniczek w latach 80. W tym sezonie wraca do nas jako jeden z największych hitów mody.

Reklama

Bombki nosimy na co dzień i zakładamy na wielkie wyjścia. Do wyboru mamy bombki drapowane, marszczone, ściągane na dole sznureczkiem lub zakończone mankietem.

Fason bombki mają nie tylko spódnice, ale i doły sukienek, zwłaszcza tych odcinanych pod biustem. Bufiaste spódnice lubią bardzo modną tej zimy czerń, ale nie gardzą też innymi kolorami, a także wzorami. W wersji wieczorowej szyje się je z błyszczącej tafty albo atłasu. Welurowe bombki, mimo że też połyskliwe, można zakładać także w ciągu dnia, łącząc z malutkimi, dopasowanymi żakiecikami i wysokimi kozakami.

Niestety z bombką jest pewien problem. W takim fasonie spódnicy nie każda z nas będzie wyglądać bombowo. Te niezbyt szczupłe i wysokie powinny z wyboru takiej spódnicy raczej zrezygnować...



Odwiedź też dział moda

Dowiedz się więcej na temat: bombki | spódnica

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje