Blogerka radzi, jak ubrać się na karnawałową zabawę

Karnawał to czas zabaw, podczas których można zaszaleć z kreacją. "W karnawale wszystkie chwyty są dozwolone" - mówi blogerka Shiny Syl. Paniom proponuje wyważenie odważnego stroju butami, zaś panom sugeruje, żeby do garnituru dobrali kolorową muchę.

Co proponujesz założyć na karnawałową zabawę?

Sylwia Zaręba - Może takich słów nie powinna wymawiać blogerka modowa, ale przede wszystkim trzeba ubrać się tak, żeby było nam wygodnie. Jeżeli wybierzemy zbyt krótką sukienkę lub zbyt wysokie buty, to zamiast szaleństw na parkiecie przesiedzimy imprezę przy stoliku w kącie sali. Na imprezę świetnie sprawdzą się zarówno cekiny, kryształy, jak i prosta czarna sukienka. Trzeba tylko umiejętnie pobawić się dodatkami, aby kreacja przyciągała spojrzenia. Jeżeli wybieramy błyszczącą sukienkę, to załóżmy do niej klasyczne szpilki. Jeśli natomiast wybór pada na małą czarną, to poszalejmy i dobierzmy do niej zdobną biżuterię lub np. brokatowe buty.

Reklama

A propos dodatków - jakie są modne, jeśli chodzi o karnawał 2015?

 - Im większe, tym lepsze. Długie wiszące kolczyki, kolie z kryształami, duże koktajlowe pierścionki. Jednak trzeba pamiętać o umiarze, aby uniknąć efektu bożonarodzeniowej choinki. Jeden rzucający się w oczy dodatek zdecydowanie wystarczy.

Jakie kolory obowiązują w tym sezonie karnawałowym?

 - Ponadczasowa czerń oraz szlachetne barwy takie jak burgund, butelkowa zieleń, czy głęboki fiolet.

Czy minimalizm w karnawale ma szansę zaistnieć, czy jak karnawał to istne modowe szaleństwo i przepych?

 - Klasyka i minimalizm mają to do siebie, że sprawdzają się zawsze i wszędzie. Jeśli jednak na co dzień ubieramy się bardzo zachowawczo, a mamy ochotę poeksperymentować, to karnawał jest idealnym czasem na takie szaleństwa. Warto skorzystać z okazji i ubrać bardzo błyszczące lub bogato zdobione rzeczy, bo w karnawale wszystkie chwyty są dozwolone.

Co doradzić swojemu partnerowi? Czy swoim ubiorem ma pasować do stylizacji swojej partnerki, czy ma z nią kontrastować?

 - Partnerowi wystarczy pomóc przy zakupie garnituru. I to nie takiego typowo na karnawał, tylko dobrze skrojonego klasycznego modelu, który ubierze na wiele okazji. Karnawał to nie studniówka, więc raczej odradzałabym dopasowywanie krawatu do sukienki partnerki. Trzeba do tego podejść na luzie i może ubrać coś zwariowanego, czego nie wypada nam nosić na co dzień, np. kolorową muszkę.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje