Co na studniówkę?

Karnawał to nie tylko czas balów takich zwykłych, ale i tych wyjątkowych, bo często pierwszych w życiu, czyli studniówek. A skoro to pierwszy i tak ważny bal, to tym ważniejsze jest zagadnienie - w co się ubrać?!

W większości przypadków dyrekcja szkoły, która mniej lub bardziej dyskretnie czuwa na studniówkowymi szaleństwami, określa, co jest dozwolone, a co nie. Ale wiadomo jak jest: nawet jak nie określi, to i tak lepiej się nie wychylać przed maturą i ubrać raczej skromnie. Ale z drugiej strony tak by się chciało zabłysnąć rewelacyjną kreacją przed koleżankami i tym za... tym fantastycznym chłopakiem z równoległej klasy!

Reklama

Na szczęście te najskromniejsze i najbardziej szkolne kolory - czyli czerń i biel - są także bardzo modne w tym sezonie, i takie właśnie kreacje wam dziś polecamy. Ale wcale nie muszą szkolnie wyglądać! Wystarczy dodać trochę błysku w bieli lub w czerni, może jakiś haft, błyszczącą srebrną rozetę na podwyższonej talii - i już kreacja w ogóle nie przypomina szkolnej sukienki, a jest przy tym niezwykle elegancka i z klasą.

Jest jeszcze jeden, bardzo praktyczny powód, dla którego lepiej wybrać nieco mniej ozdobną suknię. Obszerna spódnica na przykład z trenem i gorset może się okazać niewygodny, zwłaszcza jeśli się takich kreacji nie nosi na co dzień. Myślenie o tym, jak się poruszać, żeby nikt nie nastąpił wam na spódnicę, może skutecznie obrzydzić całą imprezę. No i co za przyjemność tańczyć w takich warunkach?

Lepiej wybrać nieco skromniejszą kreację i pamiętać, że diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach - przy takiej sukni tym bardziej będą się rzucały w oczy interesujące detale: seksowne rozcięcie sukni, głęboki dekolt czy pasek akurat tak umieszczony, by podkreślać zmysłową linię bioder. A może zaszalejecie i założycie długie, balowe rękawiczki?

el

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje