Donatella Versace - ikoną mody

Tytuł Ikony Mody przyznawanej przez Brytyjską Radę Mody w tym roku zostanie wręczony Donatelli Versace. Ta nagroda jest ukoronowaniem niezwykle wyjątkowego, ale i bardzo emocjonującego roku dla projektantki.

Ten rok był wyjątkowy dla Donatelli Versace. Na wybiegach projektantka zaprezentowała kolekcje poświęcone pamięci jej brata Gianniego Versace. W tym roku minęło 20 lat od jego tragicznej śmierci.

Reklama

"Kiedy zamordowano mojego brata oczy całego świata były zwrócone na mnie, 99 proc. z tych spojrzeń było nieprzychylnych, nie wierzono, że mi się uda. Na początku chyba sama w to nie wierzyłam. Mój brat był królem, cały świat wokół mnie rozpadł się na kawałki" - przyznała w wywiadzie dla "Guardian" Donatella Versace. Dziś z powodzeniem kieruje imperium stworzonym przez rodzinę. Jednak jak sama przyznaje ten rok był dla niej wyjątkowy.

Kreując kolekcje zdecydowała się z jednej strony przywołać pamięć o Giannim i nawiązać do jego prac, z drugiej zaś musiała zmierzyć się z demonami przeszłości. O czym wspomina w rozmowie z "Vogue", na chwilę po ogłoszeniu informacji, że to właśnie ona odbierze tytuł Ikony Mody przyznawany przez Brytyjską Radę Mody.

"Czuję się zaszczycona i zdumiona jednocześnie. Ten rok był dla mnie prawdziwą karuzelą emocji, równocześnie dla marki wyjątkowy, zarówno jeśli mówimy o kolekcjach damskich jak i męskich. Były one hołdem dla Gianniego, którego stratę wciąż odczuwamy" - zdradziła Donatella.

Dodała, że prace nad kolekcją były dla niej dużym wyzwaniem. "Po raz pierwszy od jego śmierci zajrzałam do archiwów, słowa nie są w stanie opisać wszystkich emocji, które mi towarzyszyły w trakcie tworzenia kolekcji. Wiedziałam jedno, muszę to zrobić. Dziś czuję mniejszy ciężar, tak jakbym przeżyła swego rodzaju oczyszczenie, jakbym uwolniła ból, który towarzyszył mi przez te wszystkie lata" - przyznała. (PAP Life)

autorka: Monika Dzwonnik

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje