Dres nie kojarzy się już tylko z lekcjami WF czy porannym joggingiem

W stylizacjach na ten sezon bardzo dobrze sprawdzają się zarówno dresowe spodnie, często o niebanalnym kroju, jaki i bluzki czy marynarki

Po latach nieobecności dres powraca w wielkim stylu i wychodzi z pomieszczeń domowych na ulicę, a nawet na salony. Zdaniem Sylwii Majdan to dobry trend, trzeba tylko odpowiednio zestawić ze sobą wszystkie części garderoby. Dresowe spodnie niezwykle oryginalnie prezentują w połączeniu ze szpilkami czy wieczorową bluzką ozdobioną cekinami. Doskonale pasują również do marynarki.

Stylizacje z dresami w roli głównej na wybiegach u największych projektantów mody królują już od kilku sezonów. Ten trend z powodzeniem przyjął się również w Polsce i taki strój można założyć nie tylko na salę ćwiczeń czy w domu.

Reklama

- Teraz bardzo modna jest wygoda. Jeszcze kilka lat temu płaskie buty, adidasy czy trampki były trochę passé do sukienek, a teraz faktycznie można zaobserwować na ulicach, że stawiamy na wygodę. Nawet do pięknej małej czarnej można założyć trampki i też dobrze wyglądać - mówi Sylwia Majdan, projektantka mody.

W stylizacjach na ten sezon bardzo dobrze sprawdzają się zarówno dresowe spodnie, często o niebanalnym kroju, jaki i bluzki czy marynarki. Dla kontrastu inne części garderoby mogą mieć charakter wieczorowy, casualowy czy biurowy.

- Uważam, że dres może być bardzo kobiecy w połączeniu ze szpilką. Wszystko zależy od fasonu spodni, od góry. W tej kolekcji faktycznie mam dresy i czuję się w nich kobieco - podkreśla Sylwia Majdan.

Sportowe ubrania stały się niezwykle popularne w połowie lat 80. ubiegłego stulecia. Kryzys zmusił Polaków do poszukiwania towarów z krajów bloku radzieckiego, a dres był idealnym strojem na długą podróż. Błyskawicznie też stał się znakiem rozpoznawczym wschodnioeuropejskiego handlarza i symbolem przedsiębiorczości. W 1995 roku dołączył do obowiązkowych strojów, w których podczas uroczystej gali prezentowały się finalistki Miss Polonia. Z czasem dresowe ubrania zaczęły kojarzyć się źle, a szeleszczące podróbki stały się symbolem kiczu.

Sylwia Majdan podkreśla, że teraz wiele się zmieniło i dres to must have tej jesieni. Dlatego też nie mogło go zabraknąć w najnowszej kolekcji projektantki.

- Mam trochę takich must have. Wiadomo, nie będę oryginalna, ale to jest mała czarna, dobre dżinsy, biały T-shirt, marynarka, uwielbiam również garnitury. Zresztą my kobiety wiemy, w czym się dobrze czujemy i świetnie umiemy przemycić pewne rzeczy - dodaje Sylwia Majdan.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje