Eco Fashion, czyli cała Stella McCartney

Gdy słyszymy określenie "ekologiczna moda" przed oczyma wyobraźni pojawiają się nam niemal natychmiast szarobure i ponure workowate ciuchy, niekobiece fasony, surowe tkaniny. Nic w czym można olśnić ukochanego mężczyznę, ani na czym warto by dłużej zawiesić oko.

Popularna projektantka Stella McCartney swoją twórczością udowadnia jednak, że eco fashion może być wspaniałą i wciągającą zabawą pozwalającą ubierać się modnie, a zarazem w zgodzie z zasadami etyki.

Reklama

Córka Paula McCartneya i słynnej fotografki Lindy Eastman przekonanie, że naszym braciom mniejszym - zwierzętom - należy się szacunek i wolność, wyniosła z domu rodzinnego. Ekologiczną edukację Stella zawdzięcza w dużej mierze swojej mamie, która od zawsze udzielała się jako prawdziwa obrończyni praw ludzi i zwierząt. Stella prywatnie jest radykalną laktoowowegetarianką czynnie wspierającą PETA.

Prosta filozofia

Filozofia mody według brytyjskiej projektantki jest prosta - żadnych materiałów pochodzenia zwierzęcego (futra, skóry, wełny, a nawet naturalnego jedwabiu). Kroje powinny być nieskomplikowane, funkcjonalne, ale zawsze w duchu ponadczasowej elegancji. Ubrania od Stelli świetnie się sprzedają, jej kolekcje są bardzo dobrze oceniane, a ona sama ciągle bywa zapraszana do kooperacji z markami takimi jak Adidas czy H&M. Projektantka niewątpliwie dokonała bardzo wiele w dziedzinie ekologicznej mody, jednak dojście na szczyt wymagało na pewno wytężonej pracy.

Droga na szczyt

Jak to zwykle bywa w biografiach wielkich ludzi tego świata - już od dziecka była pewna, iż zostanie wziętą projektantką mody. Nie bez znaczenia była przy tym pozycja jej ojca, znanego muzyka. No bo która piętnastolatka(!) może współtworzyć kolekcję mistrza wykwintnego haute couture - Christiana Lacroix?

Stella nie zmarnowała jednak swojego dobrego startu, jak robi to wiele rozpieszczonych dzieci gwiazd show-businessu. Projektantka ma na swym koncie prestiżową współpracę z Chloe oraz Karlem Lagerfeldem.

Skromność i wyrafinowany smak

Ludzie, którzy pracowali ze Stellą na samym początku jej kariery, zawsze podkreślają jej ujmującą skromność i umiejętność cierpliwego słuchania oraz uczenia się nowych rzeczy. Ta niepozorna drobna kobietka o krągłej buzi i przenikliwym spojrzeniu jest obecnie jednym z najbardziej znanych i cenionych na świecie projektantów.

Jej dom mody z każdym rokiem odnosi coraz większe sukcesy zaś Stella proponuje kobietom architektoniczne, syntetyczne ubrania w wyrafinowanej stonowanej kolorystyce.

Barwy ubrań od Stelli również podlegają eko-etyce. Minimum sztucznych barwników sprzyja przecież ochronie środowiska.

Wielkie nic za duże pieniądze?

Twórczyni ślubnej sukni Madonny prywatnie jest żoną wydawcy Alasdhaira Willysa, a także szczęśliwą matką kilkorga dzieci. To właśnie one inspirują projektantkę do tworzenia ekologicznej mody dla najmłodszych (współpraca z Gap).

Minimalistyczny styl córki Beatlesa stał się przedmiotem gorącej dyskusji zarówno jej zwolenników, jak i przeciwników, po opublikowaniu zdjęć z jej ostatniej kampanii reklamowej. Na fotografiach bowiem nie dzieje się absolutnie nic, zdjęcia robią nawet wrażenie nieco amatorskich i niedbałych. Ich jedyną ozdobą jest sztywno pozująca zjawiskowa Natalia Vodianova.

Złośliwi twierdzą, że sprytna Stella zaczyna sprzedawać wielkie nic za naprawdę duże pieniądze. Wytrawni fashioniści doceniają jednak sztandarową dla artystki prostotę i subtelną kobiecość.

Najnowszym posunięciem zawodowym projektantki ma być według mediów zaprojektowanie strojów dla brytyjskiej kadry olimpijczyków. Ciekawe, czy i tym razem ubrania będą równie ekologiczne i stonowane jak reszta modeli od wielkiej designerki.

Daria Woszczatyńska

Dowiedz się więcej na temat: ubrania | fashion | McCartney | Stella McCartney

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje