Grzywka, która stała się hitem sezonu

Wygląda na to, że po długim panowaniu long boba i blunt boba, przyszła pora na rewolucję w trendach fryzjerskich. Influencerki, „it girls” z Instagrama oraz blogerki stawiają bowiem w tym sezonie na tzw. „curtain bang”.

Jak wygląda najmodniejsza fryzura jesieni? To przedłużona grzywka z przedziałkiem, mocno inspirowana latami 70. Pasuje zarówno do włosów długich, jak i tych średniej długości. Dobrze wygląda także z (popularnym ostatnio) krótkim bobem.

Reklama

Niewątpliwą zaletą "curtain bang" jest to, że decydując się na nią, nie musimy radykalnie skracać włosów. Kiedy natomiast stwierdzimy, że grzywka nam się znudziła, wystarczą dwa, trzy miesiące, by ją zapuścić.

"Curtain bang" okala twarz, wyszczuplając ją i maskując zbyt pełną buzię czy kwadratową szczękę. W zależności od stylizacji - może być bardzo klasyczna lub dodać fryzurze rockowego charakteru. Kojarzy się z francuskim szykiem i nonszalancją takich gwiazd jak Jane Birkin, Goldie Hawn czy Alexa Chung.

"Curtain bang" najlepiej wygląda lekko zmierzwiona (można wystylizować ją np. kosmetykiem z solą morską) lub podniesiona na okrągłej szczotce i utrwalona lakierem.

Grzywka nadaje lekkości, odejmuje lat i świetnie wygląda pod beretem lub czapką. Ostatnio na takie uczesanie postawiła sama księżna Kate, wieszczymy więc "curtain bang" wielką karierę.

Dowiedz się więcej na temat: grzywka | włosy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje