Harfy szumiącego lasu

Kobieta niczym kwiat rzadki i egzotyczny. Czarna orchidea, która istnieje tylko w wyobraźni. Estetyczna rozkosz i wyrafinowanie. To musiało się wreszcie zdarzyć - moda przecież wciąż zatacza koło, czerpie z tego, co już było, by odrodzić się na nowo. Secesja wróciła.

Potrzeba było stulecia, by bladolica diwa w czarnych koronkach, odziana w kreację układającą się płynnie w rytm ruchów właścicielki, znów święciła triumfy. Eteryczność znowu jest w modzie. Pojawia się późną jesienią, zostanie z nami w karnawale, nada ton eleganckim balom. Zainspirowani nią projektanci stworzyli nowy wizerunek kobiety a la belle epoque. Bardziej niepokornej, odrobinę zadziornej, ale wciąż uchodzącej za ucieleśnienie wszelkiego piękna.

Reklama

Nowa Secesja już nie musi mieć krępującego ruchy gorsetu, kaszmirowej chusty narzucanej na ramiona czy obfitej turniury. Jej wygląd jest znacznie bardziej lekki, tak jak gdyby jej kreację układał wiatr. Mile widziane są bufki i drapowania na rękawach, choć oczywiście nie w stylu a gigot, który zyskał sobie rzesze wielbicielek w ostatnich latach XIX wieku.

Owo drugie podejście do motywów art nouveau, którego się doczekaliśmy, ma swoją zaletę: czerpie z fantastycznych pomysłów dawnych krawców wtapiając je w ducha nowoczesności. Daje rewelacyjne rezultaty w postaci oszałamiającej kobiecości, ale nie stawia żadnych ograniczeń. Kobieta jest sobą, ale jest całkowicie wolna. Oto znak naszych czasów.

Tekst: Magdalena Marciniak

Zdjęcia: Agnieszka Kantaruk

Produkcja sesji: Modny Kraków:

Stylizacja: Dominika Adamczyk

Makijaż: Ewa Grzelczak

Fryzura: Monika Jakielarz

Modelka: Michalina

Stroje: Oxa Fashion Art

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje