Kobiety wszystkich kształtów łączcie się

- Twoje ciało nie powinno definiować twojej kobiecości ani tego jaką jesteś kobietą - to główny przekaz, jaki płynie z kampanii "All woman project". Ruch zorganizowany przez modelki Charli Howard i Clementine Desseaux to manifest kobiecości i różnorodności.

- Jestem za duża, nie mam formy, aby pracować w branży modowej" - napisała w liście do swojej byłej agencji Charli Howard.

Reklama

Modelka odeszła z agencji po tym jak zasugerowano jej, aby ta schudła jeszcze bardziej. W swoim liście, a później w projekcie "#iamallwomen" dała wyraz swojemu niezadowoleni i frustracji, którą za pewne odczuwa wiele kobiet na świecie, patrząc na to jak dalekie są od promowanego ideału.

- Im bardziej zmuszacie modelki do tego, aby były chudsze i mniejsze, tym mniejsze ubrania projektują kreatorzy mody, i tym więcej nastoletnich dziewczyn boryka się z zaburzeniami odżywiania. To nie jest wizerunek, który chcę reprezentować - czytamy dalej w liście.

Swoje słowa modelka przekuła w czyny i obrazy, które przemawiają najlepiej. Wspólnie z modelką Clementine Desseaux zorganizowały kampanię i ruch "All woman project", w którym pokazują, że kobiecość i piękno ma wiele twarzy i kształtów.

- Chcemy, żeby media szanowały i oddawały ukłon wszystkim kobietom, tym o różnych kształtach i rozmiarach, aby przestały wychowywać dziewczyny w przekonaniu, że te muszą być tymi wysokimi, chudymi ideałami piękna. Każdy z nas jest innym, musimy to wreszcie zrozumieć - powiedziała na łamach "Self" Howard.

Dla samej Howard, która od lat prowadzi batalię z branżą modową, a przede wszystkim sprzeciwia się wyśrubowanym standardom i kanonom, jakie są promowane w mediach, udział w tym projekcie był sposobem na zaakceptowanie siebie.

- Kiedy jesteś w jednym pomieszczeniu z tak różnorodnymi kobietami, które nie są wyretuszowane, wymalowane, naoliwione, zdajesz obie sprawę, jak normalne jest twoje ciało. Zatem, gdyby więcej marek i kampanii reklamowych angażowało dziewczyny w różnych rozmiarach, więcej kobiet zrozumiałoby to samo, co ja - jesteśmy normalne - dodała.

Clementine Desseaux przyznała, że to ten rodzaj kampanii, której po prostu chcesz być częścią. I której częścią mogą być wszystkie kobiety na świecie. Za sprawą mediów społecznościowych można dołączyć do ruchu #iamallwoman.Pomysłodawczynie projektu liczą na to, że w przyszłości uda im się zaangażować do udziału nie tylko modelki, ale kobiety reprezentujące różne środowiska.

- Chcemy promować wizerunek kobiet, które osiągają wszystko, na co tylko mają ochotę, niezależnie od tego, jaki jest ich rozmiar - zapowiada Desseaux.

- All Woman Project prezentuje ideę, że wszystkie kobiety są do siebie bardziej podobne, niż próbuje się nam to wmówić. Wszystkie mamy niedoskonałości, które nie powodują, że jesteśmy mniej piękne. Zamiast retuszować albo uciekać od różnorodności, pokazujmy ją. Nasze cechy fizyczne nie definiują tego, jakimi jesteśmy kobietami, o tym, kim jesteśmy i jakie jesteśmy decyduje nasz charakter i siła. To czyni nas kobietami - ten manifest skierowany bardziej do kobiet, niż samej branży modowej, ma przekonać, że kobieca wartość ma rozmiar większy niż XS. (PAP Life)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje