Miszmasz konwencji

Katharine Hepburn byłaby zachwycona najnowszą kolekcją Donny Karan. Jeszcze nigdy połączenie luzu i miejskiego szyku nie było tak kobiece.

Styl Donny Karan

Reklama

"Wszystko, co robię, pochodzi z mojego serca" - mówi. Kiedy w 1984 roku wraz z mężem Stephenem Weissem założyła firmę projektowa, nikt nie sądził, że odniesie tak spektakularny sukces. Donna Karan jak mało który projektant potrafi łączyć prostotę kroju, nieco teatralny wygląd oraz wygodę i nowoczesność. Połączenie ultrakobiecej sukienki czy żakietu z młodzieżowymi dżinsami wydaje się najprostsze na świecie, ale w wydaniu DK nabiera zupełnie nowego wymiaru.

Inspiracją dla wiosennej kolekcji był Nowy Jork. Uliczne graffiti, urbanistyczne kąty i ekspresja kolorów z miejskich ogrodów. Miękkie, opływające, ale nieobciskające ciało tkaniny, luźniejsze, niemal pieszczące kształty. Dotyczy to zarówno płaszczy, sukienek, jak również starych, dobrych dżinsów czy T-shirtów.

Z tkanin projektantka promuje jedwab, muślin i bawełnę. Z kolorów przeważają beże, ale przetykane intensywnymi żółciami, indygo czy czerwieniami przestają być nudne i monotonne i nabierają pikanterii. Miejska kobieta według Donny kocha sukienki i buty na obcasie, chociaż lubi mieszać kobiece dodatki ze sportowymi. I tak do seksownej sukienki zakłada marynarkę o męskim kroju, a do szerokich spodni - urocze bolerko. Miszmasz konwencji i kolorów sprawia, że Urban look w wydaniu Donny Karan, tak jak pogoda, zmienia się każdego dnia.

Warszawski look

Żółty to jeden z najmodniejszych kolorów sezonu, nie będzie więc problemu z wyszperaniem żółtej sukienki albo falbaniastej spódnicy i delikatnego topu w tym samym odcieniu. Beżową marynarkę być może masz już w swojej szafie, jeśli nie - wybierz coś przewiewnego, raczej wystrzegaj się lnu.

Pamiętaj, że mieszanie konwencji według DK dotyczy także tkanin. Jeśli więc sukienka jest z delikatnego muślinu lub przewiewnej organdyny - marynarka powinna być z grubszej wełenki (wersja wiosenna) lub przewiewnego płótna. Do tego konieczne są dodatki - odrobina, ale naprawdę odrobina drewnianej biżuterii nie zaszkodzi. Pamiętaj jednak, że w tym sezonie nie obwieszamy się już masą koralików i bransoletek. Jeśli bransoletka - to absolutnie wystarczy.

Buty wybieraj lekkie, nierzucające się w oczy - latem idealne będą srebrne sandałki albo prawie niewidoczne klapki japonki. Wiosną pozostań przy delikatnych balerinkach lub szpilkach z okrągłymi noskami. Koturny i platformy - chociaż modne - pozostaw do całkiem innej kreacji.

Joanna Krupa

Zobacz galerię zdjęć Żółty na wiele sposobów

Odwiedź też dział moda

Tekst pochodzi z magazynu

Dowiedz się więcej na temat: sukienki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje