Nie tylko wysokie obcasy

Dodają centymetrów, sprawiają, że nasze nogi wyglądają smuklej i oczywiście przyciągają męski wzrok. Nie wszystkie z nas je jednak lubią i nie wszystkie wyglądają w nich najkorzystniej.

Wysokie obcasy... Te najwyższe liczą nawet kilkanaście centymetrów. Chodzenie w nich to już prawdziwy wyczyn, zwłaszcza, gdy są cienkie, a więc mało stabilne.

Reklama

Przy bardzo wysokiej szpilce sylwetka przestaje wyglądać naturalnie, nie mówiąc już o stopach i kręgosłupie, które z ich powodu przeżywają katorgę. Owszem, w superszpilkach nie przejdziesz nie zauważona, ale obcasem sięgającym ponad 10 cm wzbudzisz raczej politowanie niż podziw. Poza tym na takiej wysokości trudno poruszać się z wdziękiem. Wtedy chodzi już tylko o to, aby w ogóle zrobić kilka kroków, nie tracąc równowagi i nie łamiąc przy tym obcasów.

Sylwetka prezentuje się najkorzystniej na obcasach o wysokości 3 - 5 cm, niezbyt szerokich - takie już nadają łydce ładniejszy kształt, a jednocześnie można w nich pewnie stąpać po ziemi. Ponadto badania dowodzą, że 5 cm to najzdrowsza i optymalna wysokość obcasa do tańca...

Jeżeli zależy ci na tym, aby w noszonych pantoflach wyglądać zgrabnie, powinnaś darować sobie buty na platformach, szczególnie tych masywnych. Nogi wyglądają w nich ciężko, klockowato.

Ale obcasy to nie wszystko. Istotny jest też kształt nosków. Te szerokie - okrągłe lub kwadratowe, choć bardzo wygodne, optycznie skracają stopy. W zbyt wąskich, tak spiczastych, że aż wywiniętych z przodu, wygląda się karykaturalnie. Rozwiązanie pośrednie - noski trochę wydłużone i tylko lekko spiczaste - to najlepszy wybór.

Niebezpieczne dla sylwetki są również zapięcia wokół kostki, przecinające stopę poziomo, zwłaszcza te na szerokich paskach. Cieniutki paseczek jedynie na pięcie albo pionowe - po środku stopy lub po bokach - łączące przód z tyłem z pewnością nie dodadzą nam kilogramów.

Przy szerokich stopach przód powinien być odpowiednio zabudowany - tak, aby stopa "nie wylewała się" z buta, ani też nie wybrzuszała. Jeśli nie masz najzgrabniejszych nóg, to jesienią i zimą wystrzegaj się butów kończących się w połowie łydki, opinających nogę. Najlepsze będą kozaki do kolan, zasuwane na zamek, ładnie dopasowane do łydki.

Dowiedz się więcej na temat: nogi | obcasy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje