Staniki - dzieci rewolucji

W latach sześćdziesiątych ta niewygodna uprząż stała się symbolem zniewolenia.

Wielki krok w dziejach ludzkości.

Reklama

Kiedy ludzkość dorośnie do jakiegoś odkrycia pojawia się ono niezależnie, w kilku miejscach świata. Trudno potem przypisać zasługę jednej osobie. Tak było z żarówką wynalezioną ok.1880 r. równolegle przez Edisona w USA i Josepha Swana w Wielkiej Brytanii, z radiem, czy z geometrią hiperboliczną. Tak było też z biustonoszem. W 1859 w Nowym Jorku opatentował go Henry Lesher, a w Europie pierwsza była Francuzka Herminie Cadolle, która opracowała nowoczesny biustonosz w 1889. W 1891 austriacki przemysłowiec Hugo Schindler, również wpadł na ten pomysł i 4 września 1891 r. wynalazek otrzymał Patent Cesarski numer 62 641. Osiem lat później panna Christine Hardt z Drezna uzyskała Patent Cesarski na "damski strój podtrzymujący biust". Czasy biustonosza nadchodziły wielkimi krokami.

Sufrażystki dążyły do zrównania praw kobiet. Walka z gorsetem nabierała tempa. Biustonosz nie tylko sprzyjał aktywnemu trybowi życia, ale też świetnie nadawał się do maskowania biustu - jednego z wymogów mody na chłopczycę, jaka zapanowała w latach dwudziestych..

Rewolucja zjada swoje dzieci

Dla bojowniczek o równouprawnienie z okresu międzywojennego biustonosz mógł oznaczać nowoczesność i wyzwolenie. Dla feministek z lat sześćdziesiątych wieku XX ta niewygodna uprząż była już tylko symbolem zniewolenia, jarzmem z którego należy się wyzwolić. O miażdżącej kibić sznurówce zapomniano już dawno. Tryumfalny pochód biustonosza załamał się. Wkrótce miały zapłonąć stosy. Rewolucja zaczęła pożerać swoje dzieci.

W roku 1968 podczas wyborów Miss Ameryki feministki wywiesiły z galerii transparent z napisem "Women`s Liberation". Zostały wyprowadzone przez policję, a podczas trwającej na zewnątrz demonstracji wrzucały do wielkiego kosza: pasy wyszczuplające, sztuczne rzęsy, lokówki, egzemplarze "Playboya", buty na szpilkach, oraz biustonosze. Chociaż ostatecznie do rozniecenia ognia nie doszło, opinia podpalaczek staników przylgnęła do feministek na stałe.

O dziwo perspektywa oglądania rozbujanych biustów i sutków prześwitujących przez bluzki nie przypadła chyba mężczyznom do gustu, bo sławetne palenie staników wypominają feministkom do dzisiaj. Ale ostatecznie biustonosze zdejmuje się w sypialniach i barach topless bez żadnej pomocy bojowniczek o równouprawnienie.

Niesforny biust

Podczas gdy feministki beztrosko wyrzucały staniki do śmieci, biusty okazały się być równie niesforne. Panie zyskiwały prawo do decydowania o sobie, tymczasem biusty robiły co chciały.

Dowiedz się więcej na temat: biustonosz | biust | biustonosze | Staniki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje