W letniej garderobie powinny dominować stroje z naturalnych tkanin i o luźnym kroju

Magdalena Różdżka

Stroje ze zwiewnych, naturalnych tkanin i lekki makijaż to zdaniem PLICHA gwarancja szykownego wyglądu w upalne dni. Takie stylizacja dodają kobietom uroku oraz pozwalają przetrwać wysokie temperatury. Zdaniem projektanta latem warto postawić też na kolor oraz wzorzyste tkaniny.

Nawet w upalne dni możliwe jest zachowanie świeżego i szykownego wyglądu. Warto postawić na lekką, przewiewną garderobę, która pozwoli przetrwać upał, a jednocześnie zapewni piękny wygląd. Obcisłe ubrania nie tylko dodatkowo ogrzewają skórę, lecz także zatrzymują wilgoć na powierzchni skóry. Podczas upałów świetnie sprawdzą się zwłaszcza zwiewne sukienki, także w wersji maksi, oraz spódnice o luźnym kroju.

Reklama

- Teraz jest taki okres, że wracają lata 70. Zawsze sobie żartuję, że nie każdemu te dekady pasują. Choć np. szerokie spodnie i do tego żakiet to rzadkość w damskiej garderobie, a ja uważam, że to jest bardzo ciekawe i wielu paniom to pasuje, zwłaszcza do pracy - mówi Plich.

Latem warto postawić na naturalne tkaniny, czyli jedwabie, lny i bawełny. Tkaniny te są szczególnie przydatne dla osób, które muszą zachować dress code w pracy - nawet bluzki lub sukienki z długim rękawem, ale uszyte z jedwabiu, nie będą przegrzewać ciała. Zdaniem PLICHA dodają one uroku, kobiecości i subtelności. Natomiast sztuczne tkaniny utrudniają skórze oddychanie, a tym samym odparowanie potu z jej powierzchni.

- Bardzo lubię wzory, printy na tkaninach, i te kwiatowe, i te etniczne, i na pewno to bym polecał. Na pewno kolor, pastele. To wszystko dobrze prezentuje się zarówno w mieście, jak i na plaży. Wieczorem kobieta wygląda w takich ubraniach bardzo tropikalnie. Szedłbym na pewno w tym kierunku, żeby kolor był jak soczysty owoc i wtedy jest to takie bardzo apetyczne - mówi PLICH.

Zdaniem projektanta latem najlepiej sprawdza się minimalizm, także w makijażu. Ciężkie podkłady i cienie do powiek, które pod wpływem słońca będą spływać z twarzy, warto odłożyć na jesień. W upalne dni znacznie lepiej sprawdzą się lekkie podkłady lub kremy BB. Wizażyści odradzają też używania sypkich pudrów do matowienia świecącej się skóry, bo przy zbyt częstym aplikowaniu mogą one nadać twarzy nienaturalny wygląd. Zamiast nich lepiej używać matujących bibułek.

- Im mniej makijażu, tym lepiej. Co do dodatków, to skupiłbym się na jednej partii, albo uszy, albo bransoleta, albo naszyjnik. I w zależności od tej okazji w dzień spięte swobodnie włosy, wieczorem rozpuszczone, na jakieś eleganckie wyjście, zaczesane w stylu lat 50. - radzi PLICH.

W czasie upałów warto nosić ze sobą wodę termalną w sprayu. Można nią spryskać skórę twarzy, dekoltu i ramion, aby błyskawicznie odzyskać uczucie świeżości. Warto też zamienić ciężkie perfumy na lżejsze, najlepiej pozbawione alkoholu wody toaletowe.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje