W Paryżu kobiety znowu mogą oficjalnie nosić spodnie

Paryżanki znowu mogą oficjalnie paradować w spodniach. Noszenia tej męskiej garderoby zabroniono kobietom pod koniec rewolucji francuskiej w 1799 roku. Zakaz został zniesiony w... ubiegłym tygodniu przez Ministerstwo ds. Praw Kobiet.

Resort uznał, że pochodzący z listopada 1799 roku zakaz, podpisany przez ówczesnego prefekta paryskiej policji, "jest niezgodny z zasadami równości kobiet i mężczyzn, zapisanymi w konstytucji" Francji.

Spodnie a zmiany społeczne

Początkowo rozporządzenie z końca XVIII wieku miało na celu przede wszystkim "ograniczyć dostęp kobiet do pewnych stanowisk, czy zawodów, uniemożliwiając im upodabnianie się do mężczyzn" - tłumaczy ministerstwo. Oświadczenie Ministerstwa ds. Praw Kobiet, opublikowane w Dzienniku Ustaw i zamieszczone na stronie internetowej francuskiego Senatu, jest odpowiedzią na zapytanie centroprawicowego senatora Alaina Houperta z lipca ubiegłego roku. Senator chciał się dowiedzieć, czy w mocy pozostaje zapis, że "wszystkie kobiety chcące ubierać się jak mężczyźni muszą stawiać się w prefekturze policji, żeby uzyskać zgodę".

Reklama

Nie tylko na rower

Houpert wezwał rząd do zniesienia przepisu, przypominając, że został on częściowo zniesiony na mocy dwóch okólników z 1892 i 1909 roku, zezwalających kobietom na noszenie spodni, "jeśli jeżdżą na rowerze lub konno". W 2010 roku Rada Paryża dwukrotnie wnioskowała do prefekta stołecznej policji o zniesienie rozporządzenia, lecz prośba ta nie zostało uznana za priorytetową - przypominają francuskie media. Francuski kodeks pracy w dalszym ciągu zezwala pracodawcy nakazać kobiecie noszenie spódnicy, jeśli odpowiednio to uzasadni.


Dowiedz się więcej na temat: spodnie | Paryż | kobieta | Francja | przepis

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje