Zanim dżinsy trafiły na nasze pupy...

Dżinsy wymyślił Loeb (później Levi) Strauss, stąd przez wiele lat mówiono na ten typ spodni levisy. Gdy od nazwy barwnika powstało określenie "dżins", gdy później dżinsy weszły na salony i pojawiły się setki produkujących je firm, levisy zostały levisami, a doszło kilkadziesiąt najbardziej popularnych marek.

Wynalazca dżinsów urodził się w 1829 roku w niemieckim miasteczku Buttenheim koło Bambergu. Kiedy miał 18 lat, zmarł mu ojciec i rodzina popadła w biedę. Matka Leviego, Rebeka, postanowiła wyemigrować do USA. W 1847 roku, Levi Strauss znalazł się w Nowym Jorku.

Reklama

Początkowo wraz ze swymi przyrodnimi braćmi Jonasem i Loisem pracował w sklepie. Znał dość słabo angielski, ale jakoś dawał sobie radę. W 1853 roku, otrzymał amerykańskie obywatelstwo. W tym samym czasie w Kalifornii odkryto pokłady złota. Setki tysięcy ludzi rzuciło się ślepo w poszukiwaniu bogactwa. Levi postanowił przenieść się do San Francisco.

W jego bagażu znajdowały się bele solidnego płótna namiotowego, plandekowego i najprawdopodobniej zapas igieł i nici. Wielkiego majątku nie można było na tym zrobić, ale Levi szybko zorientował się, że robotnicy, ciężko pracujący w kopalniach złota, potrzebują wytrzymałych i wygodnych spodni. Poszukał więc krawca i zlecił mu uszycie z przywiezionego płótna próbnego egzemplarza. Legenda mówi, że pierwszy klient był tak zachwycony, że przez całą noc chodził po mieście i opowiadał o wspaniałych spodniach Levi Straussa. Następnego dnia, przed krawieckim warsztatem ustawiła się kolejka "diggers", czyli kopaczy złota.

Te pierwsze dżinsy nazywały się "Waist Overall" i nie były niebieskie, tylko brunatne. Sięgały powyżej talii i podtrzymywane były szerokimi szelkami. Zaskoczony sukcesem Strauss otworzył w San Francisco swój pierwszy sklep. Rychło jednak okazało się, że spodnie mają poważną wadę: słabe szwy!

Poszukiwacze złota mieli bowiem przyzwyczajenie wpychania urobku do kieszeni. Tego nie mogły wytrzymać zwykłe nici. Szukając rozwiązania tego problemu, krawiec Jakob Davis wpadł na pomysł, by najbardziej obciążone miejsca zabezpieczać dodatkowo miedzianymi nitami. Nie można było wymyślić nic lepszego!

W 1873 Levi Strauss opatentował swe wzmocnione nitami spodnie, których autentyczność rozpoznać można było oprócz tego po podwójnym szwie koloru pomarańczowego. W 1890 roku powstała firma Levi Strauss&Company z siedzibą w San Francisco, a "Waist Overalls" otrzymały produkcyjny numer "501".

Brunatne płótno zastąpił rychło farbowany na niebiesko drelich, sprowadzany z miejscowości Nimes we Francji: Bleu de Nîmes. Stąd właśnie pochodzi nazwa "denim", używana do dziś jako określenie tkaniny dżinsowej. Niebieską barwę uzyskiwano przy pomocy naturalnego barwnika indygo. Jego nazwa brzmiała "Bleu de Gnes", a około roku 1920-tego zmieniła się na amerykańskie "blue jeans".

Jeszcze później zniknęły słynne szelki. W miarę upływu czasu do nitów dołączyły inne, charakterystyczne znaki rozpoznawcze. W przypadku levisów jest to skórzana etykieta na tylnej kieszeni, zwana "Two Horse Patch". Widać na niej dwa konie, które próbują rozerwać spodnie. Innym symbolem autentyczności jest czerwona etykieta zwana "Red Tab", na której umieszczono logo firmy.

Dowiedz się więcej na temat: San Francisco | złota | spodnie | dżinsy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje