Zmarła Sonia Rykiel. Projektantka miała 86 lat

Założycielka domu mody sygnowanego jej imieniem, uznawana za jedną za najważniejszych postaci świata mody, zmarła nad ranem w Paryżu.

- Moja matka odeszła tej nocy w jednym z paryskich szpitali około piątej nad ranem. Przyczyną śmierci była choroba Parkinsona, na którą cierpiała od 2012 roku - poinformowała córka projektantki, Nathalie Rykiel.

Reklama

Sonia Rykiel zaczęła projektować w latach 60. Chociaż, gdy była dzieckiem, nikt nie wróżył jej takiej przyszłości. Pochodząca z rodziny polsko-rumuńskich Żydów, którzy wyemigrowali do Francji, wychowana przez tatę - zegarmistrza i mamę - gospodynię domową, nie zdradzała wielkiego zainteresowania modą.

Jej kariera narodziła się z przypadku. Jako 23-latka poślubiła kierownika luksusowego butiku, Sama Rykiela. Pewnego dnia, kiedy przyszła po męża do sklepu, zobaczyła, że pracownicy rozładowują paczki ze swetrami. Bluzki tak jej się spodobały, że poprosiła producenta o uszycie jednej sztuki specjalnie dla niej.

- Zaczęły się poprawki, aż w końcu dostałam to, o co mi chodziło. Akurat do butiku przyszła dziennikarka z "Elle". Tak jej się spodobałam w tym swetrze, że trafiłam na okładkę pisma. Stałam się "królową dzianin", nie wiedząc nawet, jak robi się sweter! - cytuje projektantkę "Twój Styl".

Na dobre zaczęła projektować, gdy była w drugiej ciąży i w sklepach nie mogła znaleźć pasujących na nią ubrań. W 1968 roku otworzyła swój pierwszy butik w Paryżu.

W tym samym roku w stolicy Francji trwała rewolta studencka. Młodzi ludzie buntowali się m.in. przeciwko tradycjonalistycznemu społeczeństwu. Rykiel swoimi prostymi, bezpretensjonalnymi ubraniami, doskonale wpasowała się w te nastroje.

Stylizacja złożona ze słynnego, pasiastego golfu Rykiel, zestawionego z innym hitem owych czasów, czyli mini spódniczką, stał się modowym symbolem lat 60. Potem, przez lata Rykiel tworzyła kolejne wariacje na temat tego "sweterka biednego chłopca".

Do jej "żelaznego zestawu" należały też małe czarne, obcisłe sukienki, t-shirty z miękkich materiałów. Chciała tworzyć ubrania, praktyczne i seksowne jednocześnie. W kolejnej dekadzie Rykiel zajęła się również produkcją kosmetyków.

Nagrodzona Oscarem Fashion Group International, a w grudniu 2001 roku francuskim Ordre national du Merite, sama nieszczególnie dbała o stroje. Konsekwentnie ubierała się w czarne jeansy i koszule, a na głowie nosiła rudą, rozwichrzoną czuprynę. Ta niedbała stylizacja stała się źródłem inspiracji dla innych kreatorów - niemal co sezon na wybiegach można oglądać modelki wystylizowane a la Rykiel.

Kilka lat temu, ze względu na swój stan zdrowia, Sonia Rykiel wycofała się z życia zawodowego i towarzyskiego. Kierownictwo nad stworzonym przez nią imperium modowym przejęła Julie de Libran, która wcześniej pracowała dla domu mody Louis Vuitton.

Znajomi projektantki mówili jednak, że Rykiel do ostatnich dni zachowała pogodę ducha.



Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje