Reklama

Fotografie bardzo gorące...

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Lato w pełni i wakacyjny luz opanowuje nawet największych ponuraków. A wszystkie nasze letnie wyczyny rejestrujemy na zdjęciach.

Zdjęcie

Kobiety pozują nago często dla zabawy /Dzień Dobry
Kobiety pozują nago często dla zabawy
/Dzień Dobry
W wakacje i chwilę po nich zakłady fotograficzne przerabiają tysiące zdjęć. W domach także pracują drukarki i wypalarki - fotografia cyfrowa daje wprost nieograniczone możliwości fotografom amatorom.

Co utrwalamy na zdjęciach? - Zachód słońca, wydmy, morze - mówi Marek Kupis, właściciel zakładu fotograficznego we Władysławowie. - I wszystko, co się dzieje na plaży. Ale jest jeszcze coś: wśród tych wszystkich zdjęć wiele jest takich, na których widać postaci, mówiąc oględnie, nie całkiem... ubrane.

Reklama

Fotograf widzi wszystko

Paweł i jego żona Ewa co roku jeżdżą nad morze. W te wakacje zrobili coś, o czym nigdy wcześniej nie pomyśleli - Paweł sfotografował swoją żonę Ewę nago. - Są nad polskim morzem takie miejsca, gdzie jest pusta i spokojna plaża - mówi Paweł. - Nie jesteśmy naturystami, nie rozbieramy się na plażach. Zrobiłem te fotografie dla siebie, bo moja żona bardzo mi się podoba.

- Pozowałam dla zabawy - mówi Ewa. - Zdjęcia robiliśmy szybko, bo się bałam, że ktoś mnie zobaczy. - Dziś nie trzeba wywoływać zdjęć u fotografa, bo zdjęcia cyfrowe obrabia się w domu - mówi Marek Kupis. - I rozbierane zdjęcia zdarzają się rzadko. Ale jeszcze kilka lat temu było ich mnóstwo.

Nie wiadomo więc, na ile jest to popularna zabawa, ale można zaryzykować stwierdzenie, że nagość fotografuje nawet większa grupa osób niż kiedyś. Bo przecież nie trzeba już odnosić filmów do wywoływania do zakładów fotograficznych i bariera wstydu, że ktoś obcy zobaczy zdjęcia, nie istnieje. Bez problemów można je obrobić i wydrukować lub zapisać na płycie w domu.

A trzeba pamiętać, że fotograf przegląda wywoływane zdjęcia. Oczywiście to, co widzi, musi zachować dla siebie. Obowiązuje go tajemnica zawodowa, niemal jak adwokata czy lekarza. Jedynie w przypadku gdyby zauważył na nich jakieś niedozwolone czyny, np. pedofilskie, ma obowiązek zgłoszenia tego policji.

To nie porno

- Myślę, że osób, które pod wpływem sytuacji czy pretekstów typu słońce, plaża, woda zrzucają ubranie i przy okazji robią zdjęcia jest na pewno sporo - uważa Krzysztof Garwatowski z wydawnictwa Pink Press. - Do nas te zdjęcia nie docierają, bo to nie są ludzie, którzy chcą się pokazywać publicznie, robią to dla siebie. Garwatowski przyznaje, że latem do wydawnictwa dociera o wiele więcej zdjęć niż zwykle i głównie są to fotografie w plenerze. - Ale podkreślam, mają one inny charakter, a osoby, które je wysyłają, wiedzą dokładnie do jakiego to czasopisma - dodaje Krzysztof Garwatowski.

A co widać na zdjęciach amatorskich? - Przede wszystkim panie, które pozują nad wodą, zanurzone częściowo w morzu, na wydmach wśród trawy - opowiada fotograf z jednej z nadmorskich miejscowości. - Do tego zdjęcia, które nazwałbym zabawowymi, np. kobieta obsypana piaskiem, w piaskowym zamku albo w jakimś śmiesznym nakryciu głowy. Wiek modelek nie gra roli. Swoje wdzięki prezentują zarówno młode dziewczyny, jak i dojrzałe panie.

Psychiczny luz

- Na wakacjach czujemy się inaczej, nie mamy codziennych obowiązków i próbujemy innego rodzaju zachowań - uważa dr Elżbieta Supryn, psycholog. - Owoc zakazany lepiej smakuje i właśnie ten dreszczyk emocji, gdy zdejmujemy ubranie w miejscu bądź co bądź publicznym, a nie w domu w łazience dodaje urlopowemu luzowi dodatkowego smaku. To pewnego rodzaju powrót do natury.

- To cywilizacja dała nam ubrania. A nagość jest człowiecza, naturalna - uważa pani psycholog. Specjaliści uważają, że nie powinniśmy się wstydzić takiego zachowania - nie świadczy ono o żadnej dewiacji czy nienormalności. - Nie ma w tym nic nienormalnego, nagość jest czymś naturalnym - mówi Zbigniew Lew-Starowicz, seksuolog. - To są prywatne zdjęcia, które możemy obejrzeć za kilkanaście lat, wspominając czasy, kiedy byliśmy młodzi.

- Jestem za tym, aby ludzie korzystali z tego, potem przez cały rok mamy dużo wspomnień, śmiechu, to nas bawi. Każda rzecz, która nas bawi, którą miło wspominamy, jest naszym akumulatorem na dalszą część roku - uważa Elżbieta Supryn. - Róbmy takie nietypowe rzeczy, bo to nam daje psychiczną siłę, nasza dusza odpoczywa.

tom

Tekst pochodzi z magazynu

Artykuł pochodzi z kategorii: Strona główna

Więcej na temat:wakacje | nagość | fotografie

Zobacz również

Reklama

Skomentuj artykuł: Fotografie bardzo gorące...

Przejdź do forum »

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7152

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

DBAMY O JAKOŚĆ! WYROŻNIJ ZA 1,23 PLN

Koszt całkowity SMS 1,23 PLN Nota prawna

? O co chodzi z wyróżnieniem

Wasze komentarze: 63

przeczytało: 94 osoby Dodaj komentarz

Reklama

Reklama