Kobieta bez głowy

"Kiedy się zastanowicie nad tym, co społeczeństwo opowiada na temat małżeństwa, nie znajdziecie niczego, co miałoby jakikolwiek związek z miłością" mówił Mao Zedong. Mimo to ożenił się czterokrotnie. Poznaj historię jego drugiej żony, która została stracona stracona przez Kuomintang.

Changsha, poranek 28 stycznia 1930 roku. Yang Kaihui usycha z tęsknoty za swoim ukochanym, młodym bojownikiem z prowincji Hunan, zwanym Mao Zedong, który jest jej mężem. Już ponad trzy lata na niego czeka. Pozostawił ją, aby przejąć dowództwo w walkach przeciw Chiang Kai-Shekowi oraz jego partii Kuomintang, z której udziałem Chiang stara się przejąć władzę siłą. Chiang był kiedyś blisko związany z rządem sowieckim i przebywał w Rosji, by się tam spotykać z przywódcami Kominternu i wizytować ich szkoły wojskowe. To uczyniło zeń w oczach Mao wroga chińskiego komunizmu. Stanął zatem na czele armii rewolucjonistów, robotników i chłopów, aby mu się sprzeciwić. Były to krwawe starcia, Mao został pokonany.  Poszukiwany przez swych przeciwników, postanowił schronić się w górach w prowincji Jiangxi. "Lepiej będzie, jeśli dla bezpieczeństwa pozostaniesz tu z dziećmi" - powiedział żonie. Usłuchała go bez entuzjazmu.

Reklama

Jesteśmy w dzielnicy zwanej Przejrzystym Stawem, gdzie Mao i Yang Kaihui zamieszkali w październiku 1921 roku. On liczył wówczas lat 28, ona 20. Miejsce jest urocze i zawdzięcza swą nazwę bliskości wielkiego słodkowodnego stawu, do którego spływają potoki błota, nie mącąc jednak nigdy jego przejrzystych wód. Ich dom u stóp małego pagórka zbudowany jest w sposób tradycyjny z czarnych drewnianych bali i różnokolorowych cegieł. Obok ciągnie się pole obsadzone jarzynami. Kaihui lubi swoje proste życie. Mają nawet dość pieniędzy na opłacenie służby. Jest szczęśliwa.

Urodzona w roku 1901 w prowincji Hunan, była dzieckiem delikatnym i wrażliwym. Jej matka, pochodząca ze skromnej, ale wykształconej rodziny przekazała jej znajomość tradycyjnej literatury klasycznej. Przez pierwsze 11 lat życia Kaihui jej ojciec podróżuje. Jeździ do Japonii, do Wielkiej Brytanii i do Niemiec, aby pogłębić swoją wiedzę filozoficzną. Mianowany na stanowisko profesora etyki na uniwersytecie w Pekinie w roku 1918 ów marnotrawny ojciec zaczyna podejmować w rodzinnym domu jednego ze swych ulubionych uczniów, Mao Zedonga, który niedawno na próżno usiłował zbrojnie zdobyć stolicę.

W momencie pierwszego spotkania z Mao młodsza od niego o osiem lat Kaihui kończy właśnie 17 lat. Mao natychmiast stara się ją oczarować. Dziewczyna mimo młodego wieku jest przeciwna wszelkim związkom mającym cokolwiek wspólnego z rytuałem i tradycją, marzy o wielkiej miłości, bez reguł i granic. "Sądziłam także, że świadome poszukiwanie miłości może bardzo łatwo i w sposób nieunikniony doprowadzić do zagubienia prawdziwej miłości, świętej, niezwykłej, najwyższej, miłości najpiękniejszej, która jest ponad wszystkim!". Uważa, że Mao jest zbyt szorstki, nieokrzesany, i odrzuca jego zaloty. Znalazła sobie maksymę, którą powtarza niby magiczną formułkę: "Lepsze jest nic od niedoskonałości". A Mao Zedong to nie jest ów doskonały mężczyzna, na którego czeka.

Mimo to w pewnych sprawach są sobie bliżsi, niż sądzi: Mao, podobnie jak ona, odrzuca ideę małżeństwa. W roku 1918, w momencie założenia Towarzystwa Studiów nad Nowymi Ludźmi, składa przysięgę, że nigdy się nie ożeni z powodu obrzydzenia do nieludzkiego systemu eksploatacji, jakim jest małżeństwo. Członkowie Towarzystwa odwracają się wówczas od miłości, uważając, że istnieje o wiele więcej ważniejszych problemów. W roku następnym młody Mao objaśnia przyczyny swojej awersji:

Kiedy byłem młody - ma w tamtym czasie 26 lat - widziałem wiele osób żyjących w związku małżeńskim. Pytałem je, dlaczego to robią. Wszystkie odpowiadały, że małżeństwo jest im potrzebne po to, by ktoś im parzył herbatę, gotował, hodował ich świnie... Pytałem wówczas, czy nie byłoby rzeczą prostszą zatrudnić służbę... Odpowiadały, że odczuwają potrzebę założenia rodziny. Wszystko to było dla mnie niejasne. I jeszcze dziś, kiedy się zastanowicie nad tym, co społeczeństwo opowiada na temat małżeństwa, nie znajdziecie niczego, co miałoby jakikolwiek związek z miłością.

Odkrywamy tu Mao niemal romantycznego, który chce nadać wyższą rangę miłości w nowym społeczeństwie chińskim. Mówiąc bardziej prozaicznie, w jego oczach małżeństwo to "wyłącznie zaspokajanie potrzeby fizycznej". A jeśli chodzi o to ostatnie, skłonny jest twierdzić, że "pożywienie oraz seks są pragnieniami podstawowymi".

Wahania Kaihui budzą niezadowolenie Mao, który potrafi być uparty. Pisze do niej wiele namiętnych listów. To jednak nie wystarcza, by ją przekonać. W styczniu roku 1920 następuje pierwszy dramat w życiu tej wychuchanej młodej dziewczyny - śmierć ojca. Mao już po raz drugi przebywa wówczas w Pekinie i dużo czasu spędza z rodziną Yang. Utrata ukochanego ojca pozostawia wielką pustkę, którą on pragnie wypełnić:

Nie spodziewałam się zbyt wielkiego szczęścia. Miałam obok siebie człowieka, którego lubiłam (...). Zakochałam się w nim, dowiedziawszy się dużo na jego temat i po przeczytaniu wielu jego artykułów... Ale mimo że go kochałam, nie chciałam tego okazywać. Byłam przekonana, że miłość jest przejawem natury i że nie powinnam być tak zarozumiała, by jej wymagać czy też poszukiwać...

Czy stało się tak na skutek tragedii związanej z ojcem? Kaihui w równym stopniu odczuwa lęk przed porzuceniem co przed zaangażowaniem. "Gdyby był to przyjaciel, świadom swych uczuć, które by mi wyjawił, mówiąc, że z mojego powodu czuje się bardzo nieszczęśliwy - nigdy nie wyszłabym za mąż". Zabarwione poczuciem winy, trudne uczucie do Mao ostatecznie przezwycięża wszelkie opory. "Powiedziałam sobie, że żyję nie tylko dla mojej matki, ale także dla niego... Wyobraziłam sobie, że gdyby miał umrzeć (...) na pewno poszłabym w jego ślady i umarła razem z nim!"

Wkrótce Mao i Kaihui zostają kochankami. Ów heroiczny człowiek, buntownik, który wkroczył w jej życie w takim momencie, musi być tym, na którego czekała, to właśnie on jest tą jej wielką miłością. Ostatecznie Kaihui przenosi się do mieszkania Mao i pod koniec roku 1920 biorą ślub. Dziewczyna zostaje usunięta ze szkoły, ponieważ przestała być panną. Jednak idylla wkrótce zaczyna się psuć. Mao nie rezygnuje z dawnych związków i nawet nawiązuje następne. Pośród grona nowych przyjaciółek jest też kuzynka jego żony. Kiedy łagodna i delikatna Kaihui się o tym dowiaduje, z całej siły uderza w twarz swoją rywalkę. Nie jest potulną małżonką, która ze względu na tradycję będzie tolerowała mężowskie wybryki. Ma poglądy feministyczne: kobiety, podobnie jak mężczyźni, są istotami ludzkimi, dlaczego miałyby znosić bez szemrania wyskoki swoich współmałżonków? "Siostry! - pisze Kaihui. - Musimy się bić o równy status mężczyzn i kobiet i za żadną cenę nie możemy pozwolić innym, by traktowali nas jak narzędzie". Jakież więc było jej rozczarowanie, gdy odkryła zdradę Mao! Ani jedno, ani drugie nigdy nie wspomniało o tym wydarzeniu. Jednak Kaihui nie robiła już mężowi więcej scen.

Rewolucji feministycznej nie ma jeszcze w programie partii i życie codzienne z Mao okazuje się, niestety, jak najbardziej tradycyjne. Kaihui siedzi w domu i zajmuje się ich dziećmi, podczas gdy Mao jeździ po kraju, nawracając tłumy na komunizm.
Ich pierwszy syn Anying przychodzi na świat w październiku roku 1922. Drugi, Anqing, w listopadzie 1923 roku, ostatni - Anlong, w roku 1927. Jednakże z biegiem lat małżeństwo się rozpada, sprawa polityczna jest dla Mao jedyną prawdziwie
ważną towarzyszką i Kaihui schodzi na dalszy plan.

Wydawnictwo Znak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje