Mróz dał się dłoniom we znaki

Szczególnie groźne jest połączenie niskiej temperatury z wilgocią. Np. noszenie w zimny dzień mokrych rękawic przyspiesza wychłodzenie

Wzeszłym tygodniu lepiłam z dziećmi bałwana. Przemoczyłam przy tym rękawiczki. W pewnym momencie poczułam kłucie w obu dłoniach. Po kilku minutach kłucie przeszło w silny ból. Schowałam ręce do kieszeni - opowiadała pani Grażyna (l. 35).

Reklama

- Koleżanka radziła natrzeć ręce śniegiem, ale nie mogłam, tak były drętwe. Proszę zobaczyć, jak wyglądają.

Nie wyglądały dobrze. Widać na nich było kilka pęcherzy i przebarwioną skórę. To objawy odmrożenia drugiego stopnia.

- Co pani zrobiła po przyjściu z dworu do domu? - spytałem.

- Włożyłam ręce do ciepłej wody, ale trudno mi powiedzieć, jaką miała temperaturę, bo częściowo straciłam czucie w palcach. Wystraszyłam się, bo były prawie białe. Po jakimś czasie zaczęły robić się różowe, a potem poczerwieniały. Wieczorem skóra zaczęła się trochę łuszczyć i pojawiły się pęcherzyki.

- Szczęśliwie nie zastosowała się pani do rady koleżanki. Po ochłodzeniu skóra jest źle ukrwiona, naczynia krwionośne obkurczają się, nerwy czuciowe słabo przewodzą bodźce, stąd uczucie kłucia i drętwienie. W tym stanie skóra bardzo łatwo może ulec uszkodzeniu i nacieranie śniegiem, czy nawet intensywne rozcieranie powoduje uszkodzenia - tłumaczyłem.

- Postąpiła pani rozsądnie, chowając ręce do kieszeni. Jeszcze lepiej byłoby schować je pod ubranie i wsunąć pod pachy.

- A czy dobrze zrobiłam, rozgrzewając dłonie w ciepłej wodzie?

- Na szczęście nie włożyła ich pani do zbyt gorącej kąpieli. Na początku jej temperatura nie powinna przekraczać 25ºC. Potem trzeba ją podnosić bardzo powoli do maksimum 40ºC. By sprawdzić, czy nie jest za wysoka, można użyć łokcia, jak przy kąpieli dziecka. Dodałem, że można też ogrzewać dłonie w strumieniu ciepłego powietrza. Woda jednak lepiej ogrzewa i przewodzi ciepło niż powietrze.

- Po ogrzaniu i osuszeniu dobrze jest nałożyć delikatnie na dłonie maść z ichtiolem lub balsam, taki jak po oparzeniu słonecznym. Skutki odmrożenia łagodzi kąpiel dłoni w ciepłej oliwie i maść kamforowa. Skóra po odmrożeniu jest bardzo delikatna. Przez kilka tygodni proszę chronić ręce: każde zranienie będzie się dłużej goić. Pęcherzyków nie należy przekłuwać ani uciskać. Trzeba poczekać, aż same się wchłoną.

- Jak długo będę leczyć ręce? - spytała pacjentka.

- Trzeba poczekać, aż znikną pęcherze i złuszczy się uszkodzony naskórek. To może potrwać kilka tygodni. Dłonie po odmrożeniu już zawsze będą bardziej wrażliwe.

- Jak się chronić przed odmrożeniem?

- Najbardziej narażone są na nie miejsca z małą ilością tkanki podskórnej - dłonie, stopy, uszy, nos, policzki. Buty nie mogą być ciasne. Powinny się w nich mieścić grube skarpety. Ręce chroni tłusty krem i podwójne rękawice. Druga para powinna być luźna, najlepiej z jednym palcem. Uszy chroni dobra czapka, a nos i policzki tłusty krem i szal. Należy pamiętać, że alkohol nie chroni przed przemarznięciem. Rozszerza naczynia krwionośne i na krótko zmniejsza uczucie zimna, ale przyspiesza wychłodzenie organizmu. Papierosy zaś obkurczają drobne naczynia, co pogarsza ukrwienie i sprzyja odmrożeniom.

Dr Piotr Luboiński, lekarz domowy

Chwila dla Ciebie
Dowiedz się więcej na temat: mróz | ręce | odmrożenia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje