Muzyka dla maleńkich

System słuchowy dziecka rozwija się już od 16. tygodnia ciąży. Im więcej dźwięków w tym czasie pozna, tym będzie bardziej muzykalne i... szczęśliwsze.

Specjalnie dla dzieci w wieku od - 3. do 36. miesiąca życia powstała seria płyt "Muzyka bobasa".

Reklama

"Muzykę bobasa" skomponował Holender Raimond Lap. Jej wpływ na rozwój i zachowanie dzieci obserwował najpierw na własnej czwórce potomstwa. Teraz jest już posiadaczem podwójnej Platynowej Płyty.

Wszystkie utwory na płytach, choć proste w brzmieniu - pełne rytmicznego "plumkania", "kumkania", "pluskania" i dziecięcego gaworzenia, wprowadzają dziecko w świat różnych stylów muzyki - nawet reggae czy bluesa.

Choć kompozytor zapewne opierał się tylko na praktyce, nie na teorii, jego utwory zgodne są z zasadami wychowania muzycznego.

- Maluszki bardzo dobrze reagują na muzykę, której rytm powtarza rytm bicia serca matki - mówi dr Ewa Klimas-Kuchtowa, psycholog muzyki z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Te dźwięki, które słyszą w okresie płodowym są kojarzone z poczuciem bezpieczeństwa. Dlatego potem pulsacja zgodna z rytmem serca to uczucie przypomina. Dobrze, że na płycie znalazły się również odgłosy przyrody, bo przez to dzieci poznają swoje środowisko.

Dr Klimas-Kuchtowa podkreśla, że słuchanie muzyki jest dla naszego malucha tak samo ważne, jak mówienie do niego. - Istnieje duże podobieństwo w przyswajaniu mowy i muzyki. Dziecko w okresie prenatalnym słyszy mowę i w sposób nieświadomy i niezamierzony się jej uczy. Kształtowanie muzykalności zachodzi w taki sam sposób. Rodzice równie często powinni mówić do dziecka, jak i prezentować mu muzykę. Człowiek w momencie narodzin przynosi na świat pewien poziom uzdolnień muzycznych. Jeśli nie znajdzie melodii w swoim środowisku, ten poziom zacznie się obniżać. Muzyka nie tylko pozytywnie wpływa na nastrój dziecka, ale chodzi też o rozwijanie pewnych umiejętności i zdolności - mówi psycholog.- Jeśli nie skontaktujemy niemowlęcia bądź nie narodzonego jeszcze dziecka z muzyką, zostanie pominięty pewien etap rozwojowy, w którym mogło się czegoś nauczyć.

Wspólne słuchanie muzyki przyczynia się do umacniania więzi emocjonalnych między rodzicem a potomkiem. Dlatego należy to robić jak najczęściej, pamiętając o bardzo ważnych zasadach: nie wolno małemu dziecku pozwalać słuchać czegoś przy pomocy słuchawek (grozi trwałym uszkodzeniem słuchu) oraz oczywiście słuchać jej za głośno. Czasami kobiety w ciąży używają słuchawek jako urządzenia mającego przekazać muzykę wprost do brzucha, kładąc je na nim. Jednak dr Klimas-Kuchtowa podkreśla, że lepiej jest słuchać poprzez głośniki. - Wtedy słyszy to też matka, a jej nastrój wpływa na nastrój dziecka. Zoltan Kodály, kompozytor i twórca jednego z najbardziej znanych systemów wychowania muzycznego twierdził, że kształtowanie muzykalności dziecka należy rozpocząć na 9 miesięcy przed urodzeniem jego matki - tłumaczy dr Ewa Klimas-Kuchtowa.

"Muzyka bobasa" nie tylko pomaga w uspokajaniu dzieci. Daje im także możliwość poznania świata i rozwijania muzycznej wrażliwości.

Więcej informacji na temat płyt znajdziesz pod adresem: www.muzykabobasa.pl

Dowiedz się więcej na temat: nastrój | słuchać | muzyka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje