Piękno tkwi w szczegółach

Zdecydowana przewaga ciemnowłosych, kilkanaście o urodzie bardzo egzotycznej, kilka blondynek i jedna krótkowłosa. Oto tegoroczne finalistki konkursu piękności - Miss World.

Przez cały miesiąc zwiedzały Polskę, poznawały jej najciekawsze zakątki, a my mieliśmy okazję poznać typy urody z najbardziej odległych krajów.

Reklama

"Piękniejsze niż w telewizji" - mówili przechodnie, kiedy 106 kobiet mijało ich na ulicy w odległości metra. Ale młody mężczyzna się z tym nie zgodził: "Moja dziewczyna jest ładniejsza".

Wiele osób twierdzi, że piękna nie da się oceniać, bo to kwestia gustu. W ankiecie przeprowadzonej w serwisie Kobieta aż 42 proc. internautek odpowiedziało, że takie konkursy są nieobiektywne i bez sensu.

Jednak wybory najpiękniejszych, jak Miss World, Miss Universum, Miss Ziemi cieszą się wielką popularnością. Są rozrywką dla publiczności, szansą dla młodych uczestniczek i zawsze cieszą oko, nie tylko męskie, ale każde, łase na piękne kobiety.

I mimo że zadaniem jury Miss World jest wybrać tylko jedną najpiękniejszą, to właśnie paradoksalnie ten konkurs najlepiej pokazuje, jak różne kanony piękna istnieją na świecie.

Podróż dookoła świata

Obiektywnie czy może nieobiektywnie rzecz biorąc finalistki Miss World w większości mogą się podobać. Ich mocną stroną jest nie tylko uroda, elegancja i dobra prezencja, ale też oryginalność. Poza tym królowe piękności są wykształcone, chcą być lekarzami, handlowcami, rzecz jasna aktorkami i modelkami. Wszystkie bez wyjątku są aktywne, uprawiają sport, wiele z nich uwielbia taniec. Czy to z potrzeby serca, czy ze względów marketingowych wiele niesie pomoc biednym i samotnym. I słusznie, bo Miss World to przede wszystkim ambasadorka potrzebujących pomocy na całym świecie.

Ale co najciekawsze, misski są dowodem na to, że każda - choć tak są różne - w swoim kraju czy w swoim kręgu kulturowym jest ikoną piękna, nawet jeśli na drugiej półkuli kogoś to dziwi. Czym zatem jest piękno?

Mężczyźni wolą blondynki

Tytuł głośnego filmu z Marilyn Monroe odnosi się raczej tylko do mężczyzny Zachodu i to z epoki niezbyt odległej. Wiele lat temu dla Chińczyków wyznacznikiem piękna u kobiety były jej małe stopy, idealna kobieta starożytnego Rzymu miała małe piersi, szerokie biodra, szerokie ramiona i ciemne włosy, kobieta epoki Rubensa obfite kształty, a dama dworu epoki ludwikowskiej bardzo jasną cerę.

To wszystko jest niczym w porównaniu z jednym z ludów Nowej Gwinei, gdzie obiektami podziwu i wyrazem piękna są... mężczyźni.

Piękno to zespół cech: proporcja kształtów, harmonia barw, dźwięków, która sprawia, że coś się podoba, budzi zachwyt - to jedna ze słownikowych definicji.

Choć moda i w obecnych czasach narzuca nam pewien typ urody uważany za najpiękniejszy - jest to niewątpliwie kobieta wysoka, szczupła, o doskonałych proporcjach ciała i ładnych rysach twarzy - to jednak trudno powiedzieć, czym jest to, co nam się podoba. Dlaczego uznajemy kobietę za piękną?

Według św. Tomasza z Akwinu są trzy warunki piękna: pięknem jest to, co nie ma skazy, pięknem jest harmonia, czyli współgranie wszystkich elementów, i to, co błyszczy, bo piękno jest błyszczące.

Czy Tomasz z Akwinu byłby dobrym doradcą jurorów konkursu Miss World? Przekonamy się już niedługo.

Zobacz galerię zdjęć Piękne, najpiękniejsze

Dowiedz się więcej na temat: piękno | Ola Chlebicka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje