Twój pupil - twój wróg

Czy twój kot uwielbia kłaść upolowane szczury i myszy w łóżku? Gwarek z wdziękiem naśladuje dzwonek do drzwi, a pies z pasją sika na ulubioną rodzinną kanapę?

Jeśli tak jest, należysz do elitarnego grona ludzi, których pupile mają tę niespotykaną zaletę, że uwielbiają doprowadzać swoich właścicieli do szewskiej pasji.

Reklama

Szczur pod poduszką

Robert od dwóch lat ma w domu kota o wdzięcznym imieniu Boruta. - Dając mu takie imię, nawet nie wiedziałem, że będzie z piekła rodem - śmieje się Robert. Na początek Boruta rozerwał mu wszystkie kolumny od zestawu kina domowego. Dziś potrafi skoczyć Robertowi w nocy na głowę, budząc z najgłębszego snu i boleśnie wczepiając pazury skórę głowy.- Biega po całym mieszkaniu miaucząc i żądając w ten sposób, żebym się z nim bawił lub go wypuścił. Gdy otwieram okno, kot ucieka na podwórko i tyle go widać. Rankiem znajduję w łóżku upolowane szczury i ptaki.

Płyty CD na deser

Katarzyna jest właścicielką 3-letniej suki rasy bokser. Od pewnego czasu Kasia boi się ją zostawiać samą w domu. Gdy wychodzi, rygluje wszystkie drzwi, chowa ubrania, zbiera rzeczy ze stołów. Dlaczego? Bo suczka pozostawiona na kilka godzin sama dosłownie zdemolowała mieszkanie. - Rozerwała skórzaną kurtkę na wieszaku, zdjęła ze stolika i zjadła cztery płyty CD, nasikała na kanapę, i jakby tego było mało, rozpruła kołdrę na środku pokoju - opowiada Kasia.

Od tamtej pory wszyscy w domu starają się nie zostawiać psa samego, a jeśli już muszą, chowają wszystko, co może się stać łupem.

Gwizdek na dobranoc

Ania z pasją uczyła swojego gwarka mówić. Cieszyła się jak dziecko, kiedy usłyszała jak ptak wymawia "dzień dobry", "pa, pa". Pewnego dnia przy kolacji zadzwonił telefon.- Pobiegłam, podnoszę słuchawkę, cisza. Wracam do stołu, znowu dzwoni. Podnoszę słuchawkę, cisza i tak z kilka razy - opowiada Ania. - Powtarzały się też dzwonki do drzwi. Biegliśmy, otwieraliśmy, a tu nikogo nie ma. W końcu się okazało, że to gwarek się bawi. Zmieniliśmy dzwonki. Gdzie tam, po tygodniu już je naśladował. Szlag mógł człowieka trafić....

Sposób na złośliwca

Kasia i Robert robią wszystko, aby oduczyć złych manier swoich pupili. Robertowi problem kota udało się rozwiązać, kupując mu towarzysza. Kasia nadal odwiedza ze swoim pupilem psich psychologów.- Strach obleciał mnie, kiedy pies najadł się pod naszą nieobecność leków na wątrobę. Na szczęście udało się go uratować. Od tamtej pory staramy się pracować z fachowcami nad jego zachowaniami - opowiada. Ania do gwarka się już przyzwyczaiła. - Weterynarz polecił nam, żeby na noc zakładać na klatkę czarną płachtę. Poskutkowało i ptak siedzi cicho. A w ciągu dnia? Nadal na darmo odbieram telefon lub otwieram drzwi.

Da się oduczyć
Kamil Berkieta, treser: większość zachowań takich jak sikanie na kanapę, niszczenie domowych sprzętów da się "wyprostować". W wielu takich przypadkach chodzi po prostu o złe zajmowanie się psem. To błędy wychowawcze. Miałem przypadek 9-letniego psa, który tak samo postępował. Pokazałem właścicielom, jak mają z psem postępować, i kłopoty się skończyły.

Kot tak ma
Bożena Marczak, weterynarz, zwierzęcy psycholog: znoszenie do domu martwych ptaków i myszy to typowe zachowanie kotów. Nie da się ich od tego odzwyczaić. To zachowanie instynktowne. Przynosząc je właścicielowi kot udowadnia, że zalicza nas do swojego stada. Nie powinniśmy tej zdobyczy przy nim wyrzucać. Można to zrobić wtedy, gdy kota nie ma w domu.

Marcin Szumowski

Tekst pochodzi z gazety

Dowiedz się więcej na temat: Psy | robert | myszy | szczury | kot

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje