Reklama

Uważaj na płaskie plomby, psują zgryz!

Powiesz, że to tylko plomba i że nie jest ważne, jak wygląda? Niestety się mylisz. Wypełnienie ubytku po próchnicy musi precyzyjnie naśladować pierwotny kształt zęba. Za niska i płaska niczym lotnisko plomba zepsuje twój zgryz. Może doprowadzić nawet do choroby okluzyjnej.

Znasz to? Stomatolog do znudzenia sprawdza specjalną kalką, czy nowa plomba nie podnosi wysokości zwarcia. W pewnym momencie wszystko jest w porządku, papierek nie zostawia śladów na zębach przeciwstawnych, potwierdzasz, że nic ci nie przeszkadza i ze spokojem wracasz do domu. Tymczasem wypełnienie może być też za... niskie! Już jedno takie lotnisko w trzonowcu psuje zgryz. A kilka płaskich plomb zębów bocznych - doprowadza do choroby okluzyjnej.

Choroba okluzyjna – groźna jak próchnica

Choroba okluzyjna to wciąż mało znany problem stomatologiczny. Warto dowiedzieć się o niej więcej, ponieważ prowadzi ona do utraty zębów równie często jak dobrze wszystkim znana próchnica. O chorobie okluzyjnej mówimy wtedy, gdy zęby dolne i górne nie kontaktują się ze sobą w sposób prawidłowy. - Niewłaściwy kontakt między żuchwą a szczęką to duży kłopot. Niszczy zęby, wpływa na choroby przyzębia (tzw. paradontozę), wywołuje nadmierne napięcie mięśni narządu żucia oraz zaburza pracę stawów skroniowo-żuchwowych - wyjaśnia dr Iwona Gnach-Olejniczak, stomatolog UNIDENT UNION Dental Spa z Wrocławia. Dla pacjenta oznacza:

Reklama

- pogorszenie estetyki uśmiechu

- nadwrażliwość startych zębów

- ruchomość zębów i podatność na złamania

- ryzyko chorób dziąseł i całego przyzębia

- dolegliwości związane z patologią stawów, czyli  bóle głowy, karku, pleców, oczu, szumy uszne, migreny

Efekt domina

Za pojawienie się choroby okluzyjnej najczęściej odpowiadają zęby boczne, które są naturalnymi strefami podparcia zgryzu. Groźne są najmniejsze nawet anomalie w ich kształcie (zwłaszcza wysokości). Plomba, która nie odtwarza prawidłowo kształtu  zęba, wywołuje lawinę niefortunnych zdarzeń. Jakich? - Pozostałe zęby w zgryzie dążą do maksymalnego zaguzkowania, czyli zwarcia między zębami dolnymi i górnymi. Chcąc się połączyć w nienaturalnych warunkach, wchodzą w kolizje - wyjaśnia stomatolog.  Możesz wtedy nieświadomie wysuwać żuchwę, przesuwać ją na boki, zgrzytać. - Jeśli pacjentowi w okluzji przeszkadzają za wysokie zęby przednie, będzie je dzień po dniu ścierać. Gdy za niskie wypełnienia trzonowców występują po jednej stronie, jego stawy skroniowo-żuchwowe zaczną pracować niesymetrycznie, pojawią się: trzaski, dolegliwości bólowe w rejonie całej głowy, karku, pleców - podaje przykłady dr Gnach-Olejniczak.

Najczęściej pacjenci z chorobą okluzyjną myślą, że cierpią  na dokuczliwe migreny, a zgrzytają z nerwów. Nie wiedzą, że ich organizm reaguje na zaburzoną harmonię w zgryzie, za którą może odpowiadać źle wykonane wypełnienie - dodaje ekspert UNIDENT UNION Dental Spa.

Objawy choroby okluzyjnej:

- Starte zęby przednie z powodu obniżenia wysokości zwarcia  (nierówne brzegi sieczne)

- Nadwrażliwość zębowa wywołania starciem szkliwa i odsłonięciem zębiny

- Ból przy nagryzaniu

- Pęknięcia zębów przeciążonych w zgryzie

- Wychylanie górnych siekaczy z powodu napierania zębów dolnych, dążących do zwarcia w patologicznych warunkach

- Stany zapalne przyzębia wywołane przeciążeniem zębów w zgryzie

- Nocne zgrzytanie (żuchwa napotykając przeszkody zgryzowe dąży do nowego zwarcia)

- Bóle mięśniowe w rejonie stawów skroniowo-żuchwowych (kłykieć w stawie przemieszcza się i wywołuje napięcie mięśni)

- Częste bóle głowy, oczu, karku, placów, szumy uszne, wywołane nieprawidłowościami w pracy stawów skroniowo-żuchwowych

- Ruchomość zębów i utrata kości przyzębia z powodu przeciążenia w zgryzie

Dlaczego potrzebny jest aparat?

Leczenie choroby okluzyjnej jest dwutorowe: polega na przywróceniu prawidłowej wysokości zwarcia za sprawą ortodoncji i jednoczesnej odbudowie wysokości i kształtu zębów. Czy ortodoncja jest konieczna? - Jeśli pacjent przez lata miał za niskie wypełnienia w strefach podparcia zgryzu, nie da się go wyleczyć bez założenia aparatu i odtworzenia prawidłowego zgryzu - podkreśla stomatolog.

- Musimy podwyższyć zwarcie, zrobić miejsce dla prawidłowych kształtów zębów, odbudować je za pomocą bondingu, czyli nadbudów kompozytowych - wylicza. Zastosowanie tylko szyny ochronnej zapobiegającej ścieraniu się zębów, nie rozwiąże problemu. - Zgryz będzie dalej działał wadliwie, wywołując napięcia mięśniowe, złą pracę stawów i przeciążenia zębów - mówi dr Iwona Gnach-Olejniczak.

Korzyści z wyleczenia choroby okluzyjnej – dla zdrowia

Korekta zwarcia powoduje ogólne zrelaksowanie mięśni narządu żucia. Dzięki przywróceniu zgryzowej harmonii między przestaniesz narzekać na dolegliwości bólowe, na przykład migreny, odstawisz tabletki przeciwbólowe, będziesz dobrze sypiać, a domownicy nie będą narzekać na twoje zgrzytanie. Skończy się problem startych zębów, nie trzeba będzie leczyć nadwrażliwości zebowej, uważać na gorące, zimne, kwaśne pokarmy.

Gdy zęby przestaną być przeciążone w zgryzie, radykalnie poprawi się też stan przyzębia, chorującego z powodu obniżonego zwarcia. - To częste, że pacjenci myślą, że chorują na paradontozę wywoływaną przez bakterie, a tymczasem ruchomość zębowa i utrata kości przyzębia jest po prostu efektem przeciążeń w zgryzie - opowiada dr Iwona Gnach-Olejniczak.

…i dla urody

Pokonanie choroby okluzyjnej ma również wpływ na poprawę wyglądu pacjenta. Dzięki temu, że przywrócona zostaje harmonia w zgryzie, rysy całej twarzy stają się bardziej zrelaksowane i pogodne. - Podwyższenie wysokości zwarcia daje efekt wydłużenia dolnego piętra twarzy.

Rysy twarzy przestają być napięte, kąciki ust unoszą się, usta tracą zacięty charakter, czerwień wargowa uwypukla się, spłycają bruzdy nosowo-wargowe i linie marionetki, występujące często przy pogłębieniu zgryzu - wylicza dr Iwona Gnach-Olejniczak, specjalizująca się w Polsce w Dental Face Liftingu®. Poprawia się więc nie tylko zdrowie, ale i uroda. Czy można chcieć więcej?


materiały prasowe
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy