Zapytaj ginekologa

Na pytania naszych czytelniczek odpowiada dr Leszek Lewandowski ginekolog-położnik, pracownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

Czy można zaplanować płeć dziecka?
Staramy się o drugie dziecko i bardzo chcielibyśmy mieć synka. Czy istnieją jakieś skuteczne metody planowania płci?
Niestety, jeśli chodzi o poczęcie naturalne, nie ma metod gwarantujących spłodzenie potomka określonej płci. Istnieje oczywiście wiele tzw. sprawdzonych sposobów. Na przykład jedna z teorii, opierająca się na długości życia plemników, mówi o tym, że stosunek w dniu owulacji gwarantuje poczęcie syna (plemniki męskie są bardziej aktywne), a w dni poprzedzające owulację, spłodzenie córki, bo plemniki żeńskie żyją dłużej. Istnieją też teorie dietetyczne (wg których spożywanie określonych produktów sprzyjałoby poczęciu dziecka wybranej płci) oraz wiele innych metod. Jednak z medycznego punktu widzenia, żadna z nich tak naprawdę nie jest skuteczna. Stuprocentową pewność poczęcia potomka wybranej płci dają jedynie metody laboratoryjne, polegające na wyselekcjonowaniu odpowiednich plemników i sztucznym zapłodnieniu.

Reklama

Depresja przyszłej mamy
Jestem w 10. tygodniu ciąży, od pół roku biorę leki antydepresyjne. Czy mogą one jakoś negatywnie wpłynąć na rozwój dziecka?
Niestety, nie ma miarodajnych badań, które dotyczyłyby działania leków antydepresyjnych na rozwój płodu (ze względów etycznych nie przeprowadza się badań na ciężarnych), ale dla bezpieczeństwa dziecka unika się stosowania tych preparatów, zarówno na początku,jak i w późniejszym okresie ciąży. Z praktyki wynika, że dzieci kobiet przyjmujących antydepresanty, po urodzeniu mogą mieć zaburzenia rytmu serca i wahania ciśnienia tętniczego. Skoro przyjmowała pani leki antydepresyjne nie wiedząc o ciąży, proszę powiedzieć o tym lekarzowi prowadzącemu. Oceni on stan dziecka w badaniu USG. Najkorzystniejsze byłoby odstawienie antydepresantów. Jeśli nie jest to możliwe, psychiatra powinien zaproponować takie preparaty, które będą najmniej

niebezpieczne dla płodu.

Ułożenie pośladkowe - konieczna cesarka?

Chciałabym urodzić naturalnie, ale moja córeczka ułożyła się główką do góry (32. tydzień ciąży). Czy są jakieś sposoby na to, by "nakłonić" małą do przybrania właściwej pozycji, czy też konieczny będzie poród przez cesarskie cięcie?

Trudno teraz o tym wyrokować. Rzeczywiście, przy podłużnym miednicowym położeniu płodu, popularnie zwanym ułożeniem pośladkowym, zwykle wykonuje się cesarskie cięcie (ze względu na bezpieczeństwo rodzącej i dziecka). Nie oznacza to jednak, że przy takim ułożeniu płodu, poród drogami natury nie jest możliwy. Wiele zależy od doświadczenia położnika. Pod koniec ciąży lekarz może, uciskając odpowiednio brzuch kobiety, przesunąć dziecko główką w dół. To, czy zdecyduje się na takie posunięcie, zależy od wielu czynników (np. szacowanej masy dziecka). Może się również zdarzyć, że dzidziuś sam przyjmie właściwą "pozycję wyjściową" tuż przed terminem porodu.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje