Architekt wnętrz: okno jest jak rama naszego domu

Kolorowe kwiaty cebulowe w doniczkach, podobnie jak tkaniny czy świece, nadadzą subtelny urok każdemu wnętrzu. Schowajmy zimowe czernie, smutne szarości. Bawmy się kolorem, otwierajmy okna na wiosnę - radzi architekt Magdalena Miśkiewicz.

PAP Life: Wiosną szczególnie chętnie otwieramy okna na świat - jak w ciekawy i modny sposób przygotować je tak, aby cieszyły oko - zarówno w ciągu dnia jak i wieczorem?

Reklama


Magdalena Miśkiewicz: Wiosna to czas porządków, segregowania, mycia. "Odkurzamy" swoje mieszkania, ogrody, garaże. Nowe życie, oznacza nowy ład, zmiany. Zmiany związane z nowa kolorystyką w naszych mieszkaniach, nowymi dekoracjami, czy też dodatkami.

Wiosna to kolory. Kwitną kwiaty, zieleni się trawa. Możemy je również wnieść do naszych domów. Nasze okna możemy udekorować kwiatami: żonkilami, krokusami, irysami, tulipanami. Dom pełen wiosennych cebulek kwiatowych na parapecie okna doskonale poprawi nam nastrój. Kolorowe kwiaty cebulowe w doniczkach podobnie jak tkaniny, świece nadadzą subtelny urok każdemu wnętrzu. W oknie możemy powiesić nowe zasłony. Pastelowe mięty, pudrowe róże, jasne szarości. Schowajmy zimowe czernie, smutne szarości. Bawmy się kolorem, otwierajmy okna na wiosnę.

Jak manewrując jedynie tym punktem w mieszkaniu znacznie je rozświetlić?

- Wraz z nadejściem wiosny, gdy pojawią się pierwsze promienie słoneczne, dostrzeżemy, że nasze okna pilnie wymagają dokładnego umycia. Efekt będzie natychmiastowy. W pokoju zrobi się jaśniej, a my z zadowoleniem spojrzymy na świat. Zdejmijmy firanki. Dzień jest już długi, za oknem pojawiają się pierwsze listki. Nie warto zasłaniać się grubymi warstwami tkanin. Powieśmy jaśniejsze zasłonki. Białe, jasnoszare, pastelowe. Postawmy w oknie wazon z tulipanami. A może zróbmy na parapecie małe "legowisko" z kolorowymi poduchami?

Czy latem warto sięgać po nieco inne tkaniny niż zimą. Poza samą fakturą, na jakie kolory i wzory warto stawiać - na co wskazują najnowsze trendy?

- Lubię jasne zasłony - niezależnie od pory roku. We wnętrzach skandynawskich często rekomenduję tkaniny naturalne, lny, bawełny - w białym, szarym kolorze. Nie przepadam za wzorami. We wnętrzach glamour, stylowych, projektuje tkaniny satynowe, połyskujące, bardziej szlachetne. Bardzo modne w takich wnętrzach są welury, no i złoto! Jeśli chodzi o kolory, to pudrowe róże na wiosnę będą pięknie wyglądały. Choć u mnie w domu zagościła mięta. W salonie postawiłam lampy z abażurami w tym kolorze, a na sofie położyłam miętowe poduszki. Efekt był niesamowity. Tak mała zmiana, a tak wiele się zadziało. W tym roku bardzo modny jest kolor zielony i niebieski.

Mistrzami oświetlania, a w zasadzie wpuszczania światła do domów są Skandynawowie. Jakie praktyczne wskazówki i metody warto od nich zaczerpnąć?

- Skandynawowie odsłaniają okna, ponieważ dni u nich są krótkie. Nie używają firanek, nie boją się odsłoniętych okien wieczorami. Taki wystrój pasuje jednak do wnętrz w stylu skandynawskim. Nie wyobrażam sobie wnętrza w stylu modern classic z pustymi oknami. Zamiast firan, nasi północni sąsiedzi, wieszają rolety, które bardzo ładnie dekorują okno. Za dnia je odsłaniamy, a wieczorem możemy opuścić w dół taką roletę zachowując swoją prywatność.

Są też rolety z ratanu, drewniane, nie tylko tkaninowe. Wszystko jednak do odpowiednich wnętrz. Pamiętajmy, że każdy wystrój rządzi się swoimi prawami, a dekoracja okienna jest zawsze dobierana na końcu, podobnie jak lampy, ponieważ jest ona "ramą" naszego "obrazu" - wnętrza. Można bardzo łatwo "zepsuć" piękny projekt, wieszając nie taką zasłonę czy firanę.

Czy "zaglądając" Polakom do okien można powiedzieć, że coś się w tej materii zmieniło i nieco odważniej traktujemy ten element domu?

- Od 10 lat zajmuje się projektowaniem i nigdy nie spotkałam się z prośbą moich klientów o niezasłonięte okna w ich domach. Zazwyczaj projektuję rolety rzymskie lub zasłonki z firankami. Jeśli firanka to gładka, zwiewna, delikatna, bez "babcinych" wzorów w kwiaty. Polacy czują się lepiej, gdy mają coś w swoich oknach. Nie chcą, żeby ktoś ich "podglądał". Firanka pozostaje numerem jeden, aczkolwiek wielu młodych ludzi z niej rezygnuje na korzyść żaluzji i rolet.

Z architekt wnętrz Magdaleną Miśkiewicz rozmawiała Monika Dzwonnik (PAP Life).

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje