Awans niegrzecznych dziewczynek

Masz wysokie kwalifikacje i dobrze pracujesz. Oczekujesz, że twoi przełożeni to docenią. Ale kiedy nadchodzi czas awansów, w górę idą mężczyźni.

"Szklany sufit" to określenie barier, które nie pozwalają kobietom awansować na wyższe stanowiska kierownicze. Wyrażenie oznacza widoczność awansu przy jego równoczesnej niedostępności. Mężczyźni zajmują kierownicze stanowiska nawet w silnie sfeminizowanych zawodach. W szkołach pracuje więcej kobiet, ale to mężczyźni są dyrektorami. Wynoszą ich na stanowiska "szklane ruchome schody". Co trzecim dziennikarzem jest kobieta, ale wśród redaktorów naczelnych stanowią one niecałe 3 proc. Dlaczego tak się dzieje?

Reklama

Babo-chłopem w kobietę

Filarami szklanego sufitu są stereotypy. Kobiety są tradycyjnie postrzegane jako istoty delikatne, łagodne, wrażliwe. Ze względu na nadmierną emocjonalność, nieprzewidywalność i kapryśność nie nadają się na kierownicze stanowiska, a właściwą sferą, w której powinny się realizować jest rodzina. To męskie cechy takie jak zdecydowanie, konsekwencja, skłonność do rywalizacji są gwarancją sukcesu. Kiedy jednak kobiety przejawiają takie zachowania, również narażają się na potępienie: "to nie przystoi kobiecie", "to babo-chłop". Panie działające zdecydowanie postrzegane są jako niecierpliwe. - Kobiety zdecydowane i "męskie" w działaniu nie są akceptowane społecznie - twierdzi dr Bogusława Budrowska z Zespołu Badań nad Kobietami i Rodziną. Mimo to panie, które chcą awansować powinny unikać stereotypowego wzorca kobiecości. To, że będą postrzegane jako miłe, wrażliwe i opiekuńcze nie pomoże im w awansie.

Podwójne standardy

Kto chce zrobić karierę, musi udowodnić, że się nadaje. Kobieta musi udowodnić to podwójnie. Aby wygrać w rywalizacji z mężczyznami, nie wystarczy, że będzie równie dobra - musi być lepsza. Zwracają na to uwagę również sami mężczyźni: - na więcej może sobie pozwolić mężczyzna, może mieć mniejsze doświadczenie, może mieć więcej wad i one są na ogół z przymrużeniem oka traktowane, kobieta na to sobie nie mogłaby pozwolić - mówi respondent badania przeprowadzonego przez Instytut Spraw Publicznych. Ale nawet większe zdolności, lepsze kwalifikacje nie zawsze wystarczają. Kobiety, jeżeli osiągną pozycję muszą przez cały czas udowadniać, że nie stało się to przypadkiem. Trudno jest się też chronić przed protekcjonalnym traktowaniem, kiedy brakuje argumentów koledzy stwierdzają po prostu: - to jest kobieta, przecież nie będziemy się z kobietą kłócić.

Dowiedz się więcej na temat: sufit | kwalifikacje | awans | Izabela Grelowska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje