Co daje Niebieska Karta?

„Mąż znęca się psychicznie nade mną i dziećmi. Wstydzę się o tym opowiadać, ale tracę już siły. Nie wiem, gdzie szukać pomocy.” Mariola W. z Wierzbicy

Nie ma się czego wstydzić - to Pani i dzieci jesteście ofiarami i nie jesteście temu winni. Problem przemocy w rodzinie bywa bagatelizowany przez policję, zwłaszcza w małych miejscowościach. Główną procedurą, mającą zwalczać tę procedurę, jest założenie Niebieskiej Karty. Zwykle zakłada ją policja podczas interwencji.

Reklama

Można też wystąpić o nią do ośrodka pomocy społecznej lub gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Obowiązek zakładania Karty mają też lekarze i psycholodzy szkolni - ale rzadko to robią. W ciągu 7 dni od założenia Karty z rodziną powinien skontaktować się dzielnicowy. A potem regularnie monitorować sytuację w czasie comiesięcznych odwiedzin.

Poza tym urzędnicy powinni powołać zespół (złożony m.in. z przedstawicieli ośrodka pomocy społecznej i gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych, policji i pracownika oświaty). Jego zadaniem jest opracowanie planu pomocy. Policja ma obowiązek przekazać Informację dla ofiar przemocy w rodzinie - jest to tzw. Niebieska Karta B.

Założenie Niebieskiej Karty nie jest równoznaczne ze złożeniem zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, np. pobiciu przez męża. Fakt ten jest w Karcie odnotowany, ale nie jest podstawą do wszczęcia postępowania karnego. Jeśli jednak ofiara przemocy skieruje sprawę do sądu, Karta będzie mocnym dowodem.

Policja podczas interwencji ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo ofiarom przemocy. Gdy sprawca stanowi zagrożenie, trzeba się domagać, by został zatrzymany. Po pobiciu zrobić obdukcję. Policja nie ma prawa odmówić założenia Niebieskiej Karty. Trzeba zapisać numer służbowy policjantów, nazwę i siedzibę jednostki, datę i godzinę przyjazdu. Policjantów można wezwać na świadków w sprawie sądowej.


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje