Co zrobić, by nie stracić posady?

Dostajemy wiele listów od młodych mam, które mają problem z powrotem do pracy po urlopie macierzyńskim lub wychowawczym. Boją się, że szef je zwolni. Co zrobić, aby tak się nie stało?

Z badań wynika, że co szósta z nas po powrocie z urlopu macierzyńskiego lub wychowawczego traci pracę. Dlaczego tak się dzieje, skoro chroni nas prawo? Niestety, tylko pozornie.

Reklama

Przepisy co prawda nakazują pracodawcy przyjęcie do pracy matki po urlopie związanym z urodzeniem i wychowaniem dziecka, ale nie zakazują mu zwolnienia jej po pewnym czasie.

Kobiety nie bez powodu boją się, że w czasie ich długotrwałej nieobecności przełożony znajdzie na ich miejsce kogoś innego, w obawie, że młoda mama nie da sobie rady, będzie wcześniej wychodzić z firmy lub często korzystać ze zwolnień lekarskich.

Wolą jak najszybciej pozbyć się problemu. Zdarza się więc, że gdy wracamy do pracy, szef zaczyna nam sugerować, że jesteśmy niekompentne, nie wywiązujemy się z powierzonych nam zadań, itp. twierdzi, że w zasadzie powinien nas zwolnić, ale zamiast tego proponuje nam rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Podpisujemy je i w zasadzie na własne życzenie tracimy pracę.

Jak radzić sobie w takiej sytuacji? Najlepiej w ogóle do niej nie dopuścić. To, czy po urlopie macierzyńskim lub wychowawczym zachowasz pracę, zależy nie tylko od dobrej woli twojego pracodawcy, ale i od ciebie.

Dowiedz się, jak przygotować grunt jeszcze przed urodzeniem dziecka, jakich błędów nie popełniać i jak nie dać się z pracy wyrzucić bez powodu.

Jesteś w ciąży

Nie odkładaj rozmowy. Jak najszybciej powiedz szefowi, że spodziewasz się dziecka i przedstaw mu zaświadczenie od ginekologa. Zapewnij, że póki będziesz dobrze się czuła, zamierzasz pracować. Od tej pory prawo chroni cię przed zwolnieniem, choć to, jak długo będziesz pracownikiem, zależy od umowy o pracę jaką podpisałaś: umowa na okres próbny (krótszy niż miesiąc) lub na zastępstwo: pracujesz do dnia rozwiązania umowy, umowa na okres próbny (dłuższa niż miesiąc) lub na czas określony: jeśli umowa wygasa po trzecim miesiącu ciąży, będziesz pracownikiem co najmniej do porodu. Jeżeli wygasa, zanim minie trzeci miesiąc ciąży - stracisz pracę.umowa na czas nieokreślony: nie możesz zostać zwolniona.

Pamiętaj! Jeśli zwolniłaś się z pracy lub zostałaś zwolniona, ale przed upływem okresu wypowiedzenia zaszłaś w ciążę, jest ono nieważne. Szef ma obowiązek przyjąć cię ponownie do pracy!

Idziesz na zwolnienie

Gdy lekarz wysyła cię na zwolnienie lekarskie, nie lekceważ tego. Ale nie zapominaj, że jesteś również pracownikiem. Spotkaj się więc z szefem (lub zadzwoń do niego), powiedz, co się dzieje i do kiedy nie będzie cię w pracy.

Przekaż sumiennie prowadzone przez siebie sprawy, zostaw kontakty do osób, z którymi współpracujesz. Zadeklaruj, że jesteś pod telefonem i w każdej chwili służysz pomocą. Taką postawą udowodnisz, że zależy ci na pracy, a twój stan nie sprawił, że przestałaś się nią interesować.

Zdarza się, że kobiety już na początku ciąży idą na zwolnienie. Nie powiadamiają przełożonego, tylko wysyłają ze zwolnieniem do działu kadr męża i... milkną na wiele miesięcy.

Szef na pewno nie jest zachwycony sytuacją, kiedy z dnia na dzień, bez uprzedzenia i jakiegokolwiek przygotowania, traci pracownika. Trudno się więc dziwić, że później nie wita młodej mamy z otwartymi ramionami.

Dowiedz się więcej na temat: pracodawcy | zwolnienia | pracodawca | wypowiedzenie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje