CV sukcesu - jak szukać pracy marzeń

Kiedy szukasz pracy marzeń nie przejmuj się regułami, a w CV po prostu pokaż kim jesteś - radzi Ben Southall, zwycięzca konkursu "Best Job in the World" i Dariusz Lamot, współzałożyciel agencji pracy tymczasowej Work Express.

- Nie sądzę, żeby moje CV zawierało to, czego oczekuje się po zarządcy wyspy, ale właściwie co jest potrzebne, żeby nim być?! - mówi Ben Southall, który zwyciężył w konkursie "Best Job in the World" organizowanym przez Tourism Queensland (Ministerstwo Turystyki stanu Queensland w Australii). Starając się o posadę zarządcy wyspy w archipelagu Wielkiej Rafy Koralowej Ben postawił więc na... samego siebie.

Reklama

- Po prostu próbowałem pokazać wszystkie te różne rzeczy, które zrobiłem w życiu, a które prowadziły do rozmowy kwalifikacyjnej. Opowiedziałem o mojej pracy wolontariusza, wyprawach, podróżowaniu, maratonach. Najśmieszniejsze jest to, że nikt nie pytał mnie o CV przez cały proces rekrutacji! - śmieje się Ben.

Dariusz Lamot, prezes Work Expres, najszybciej rozwijającej się agencji pracy tymczasowej w Polsce, potwierdza opinię, że CV wcale nie jest najważniejsze w procesie rektrutacji na prestiżowe stanowisko.

- CV to ostatni dokument, jaki dostałby mój przyszły pracodawca. Byłby może taką przysłowiową kropką nad i. Żeby zainteresować sobą pracodawcę skorzystałbym najpierw ze wszystkich innych dostępnych kanałów komunikacji: listu, telefonu, forów i społeczności internetowych - mówi Dariusz Lamot.

Rekrutacja to budowanie relacji

Zdaniem prezesa Work Express poszukiwanie pracy, szczególnie tej wymarzonej, czy prestiżowej nie może być jednorazowym działaniem (np. wysłaniem CV). - To proces, który polega na stopniowym budowaniu relacji z pracodawcą. Im wyższe stanowisko, na które aplikujemy, tym ten proces jest dłuższy. Kiedy realizujemy dużą, ważną inwestycję, nie możemy liczyć na to, że powstanie z dnia na dzień. Tak samo jest ze "sprzedawaniem" swojego CV - mówi Dariusz Lamot.

Ben Southall przyznaje, że choć do samej rozmowy nie przygotowywał się jakoś specjalnie, to jednak na swój sukces pracował na długo przed nią. Pewną przewagę nad innymi finalistami konkursu "Best Job" dało mu prowadzenie bloga na temat swoich przygód w podróży po Afryce przez rok poprzedzający udział w rekrutacji.

- Ale wszyscy finaliści byli świetni w tym, czego dokonali. Ostatecznie więc starałem się po prostu być sobą tak bardzo, jak to tylko możliwe, licząc na to, że jeśli jury się to spodoba zagłosują na mnie - mówi Southall. - Już po ogłoszeniu decyzji jurorzy powiedzieli mi, że jednym z najważniejszych elementów, które na niej zaważyły, był fakt, że mój styl życia, jest stylem życia mieszkańców Queensland. Tak jak oni kocham otwarte przestrzenie, jestem bardzo społeczną osobą, która jednocześnie umie ciężko pracować! - dodaje.

Dariusz Lamot podpowiada, że osoby rekrutujące doceniają każdą dodatkową aktywność kandydata: dlatego zawsze warto przesłać dodatkowe, niewymagane przez pracodawcę w ogłoszeniu materiały. - No i oczywiście trzeba dać z siebie 100 proc. Ubiegając się o stanowisko dyrektora kreatywnego trzeba rzeczywiście wykazać się kreatywnością. W takiej sytuacji nie będzie przesadą przygotowanie graficznej prezentacji swojej osoby i dokonań w formie gazety i dostarczenie za pośrednictwem kuriera w przebraniu roznosiciela gazet. Każdą taką aktywność należy dostosować do potrzeb stanowiska oraz firmy, która posiada własną kulturę organizacyjną i wizerunek zewnętrzny - mówi Dariuz Lamot.

Najlepsza praca, to ta, którą lubisz

Zwycięzca konkursu "Best Job" wciąż z entuzjazmem potrafi opowiadać o swojej aktualnej pracy.

- Uwielbiam pracę, którą wykonuję. Moja rola jako zarządcy wyspy już się skończyła i obecnie pracuję jako Ambasador Turystyki na rzecz Tourism Queensland. Moja nowa praca polega w dużej części na podróżowaniu po świecie, spotykaniu nowych ludzi i odkrywaniu wszystkich niezwykłych atrakcji, które oferuje stan Queensland. To naprawdę wciąż jest "Najlepsza Praca na Świecie" - mówi Southall.

Zdaniem Dariusza Lamota, to czy praca jest tą wymarzoną zależy w dużej części od nas samych.

- Jestem pewien, że takich "Best Jobów" jest więcej. Sam nie zamieniłbym swojej pracy na inną - mówi Lamot. Dodaje, że żeby nasza praca była tą najlepszą, trzeba na początek zawsze uświadomić sobie, że sami jesteśmy panami naszego losu. - Nie podoba nam się praca, którą wykonujemy, to zmieńmy ją! Inaczej fundujemy sobie frustrację na własne życzenie. Jest źle, ale nie zmieniamy tego, bo "mamy kredyt do spłaty", albo udajemy, że nie chodzi o to, że po prostu jest tak wygodniej a przecież rozwój rozpoczyna się poza strefa komfortu - mówi prezes Work Express.

Ben Southall dodaje z kolei, że - choć jego praca jest tą "the best", to w czasie jej wykonywania spotkał bardzo wiele osób, także głęboko przekonanych, że mają najlepszą pracę na świecie.

- Każdy może mieć swoją idealną pracę. Wystarczy kochać to, co się robi i każdego dnia chcieć iść do tej pracy z radością - mówi.

Praca marzeń - jak jej szukać?

Radzi Dariusz Lamot, prezes Work Express, którą założył ją w wieku 26 lat:

1. Zadaj sobie pytanie: czego szukam i jakimi dysponuję zasobami. Co tak naprawdę mogę dać. Postawienie się podczas rekrutacji po stronie pracodawcy zwiększa twoją skuteczność.

2. Zweryfikuj miejsce, w którym chcesz pracować. Odpowiedz sobie na pytanie dlaczego chcę zmienić pracę, czego naprawdę szukam, jakie są moje oczekiwania oraz atuty i jakie efekty mogę dać pracodawcy i jakie otrzymać.

3. Zrób listę 10 firm i 10 stanowisk na które chciałbyś się dostać. Pamiętaj, że im wyższe stanowisko, tym mniej takich stanowisk będzie. Przeanalizuj oferty i zindywidualizuj je według twoich potrzeb.

4. Eksponuj swoją aktywność: wyniki, relacje jakie masz na rynku. Rób to z wyczuciem, nie chodzi o to, żeby się przechwalać, ale pokazać realne dokonania.

5. Rozmowa kwalifikacyjna to drugi etap rekrutacji, jeśli na nią idziemy, to znaczy, że twoje CV ktoś "kupił". Dlatego pamiętaj, że to, co jest w twoim CV musi dać się potwierdzić. Nie warto koloryzować. Kiedy okaże się, że to, co napisałeś w CV nie jest prawdą - cały twój "czar" pryśnie.

6. Nie "sprzedawaj" w CV wszystkich swoich atutów. Warto zawsze zostawić sobie coś, co możemy dodać już w trakcie rozmowy. 2, może 3 argumenty "koronne" mogą przechylić wynik rozmowy na twoją korzyść.

materiały prasowe
Dowiedz się więcej na temat: wyspy | Queensland | southall | cv

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje