Dom, który... szkodzi? To możliwe!

Ukochane cztery kąty powinny być dla twojej rodziny bezpieczną oazą. Co staje temu na przeszkodzie? Czasem będzie to nowa szafka, innym razem – rośliny lub... wywietrzona pościel.

Rośliny - to nie tylko pyłki

Szkodliwe grzyby czają się w podłożu

Reklama

Są najczęstszą przyczyną alergii dróg oddechowych (zarówno górnych, jak i dolnych). Grzyby pleśniowe zamieszkujące podłoże w stojących w domu doniczkach mogą wywołać wiele niepożądanych reakcji.

Objawy: drapanie w gardle, łzawienie oczu, katar, kaszel.

Rozwiązanie: jeśli alergia nie jest bardzo nasilona, usuń po prostu rośliny doniczkowe z sypialni (swojej lub dziecka) i przestaw je np. do salonu - tam, gdzie w ciągu dnia przebywacie znacznie krócej. Katar lub kaszel utrudnia wam życie? Bezwzględnie pozbądź się roślin. Jeśli brakuje ci świeżych, zielonych akcentów w domu, postaw raczej na uprawę hydroponiczną, czyli bez zwykłej ziemi. Potrzebne do tego doniczki z podwójnym dnem oraz specjalne podłoże (granulat) dostaniesz w markecie ogrodniczym.

Pierwsza pomoc

Łagodny atak alergii? Sięgnij wtedy po wapno i przyjmuj je przez dobę. Dobrym pomysłem jest też zażywanie preparatów z rutyną, która zwęzi naczynia krwionośne, zmniejszając obrzęki. Boli cię głowa i oczy, kaszlesz, podduszasz się? To może być zatrucie oparami np. chemii. Opuść pomieszczenie, niech osoba trzecia osłoni usta oraz nos i otworzy okna. Zmień ubranie.

Jak pachnie wiatrem...

...ale przybyły z nim alergeny

Która z nas nie lubi suszyć lub wietrzyć domowych tekstyliów w słoneczny dzień? Na wnoszonej po pewnym czasie np. pościeli pełno jest alergizujących pyłków, które sami przeniesiemy na inne tapicerki i sprzęty w domu. Co może o tym świadczyć?

Objawy: niespokojny sen, nieżyt gardła, katar, kichanie, łzawienie i zaczerwienienie oczu.

Rozwiązanie: w mediach podawane są ostrzeżenia o stężeniu pyłków w powietrzu. Kontroluj to i nie wietrz ani nie susz niczego na zewnątrz - zwłaszcza rano i o zmierzchu (wtedy powietrze jest nimi wysycone). Okna otwieraj najlepiej po północy, a ubranie, w którym przyszłaś do domu, przynajmniej wypłucz (warto też spłukać włosy, by na poduszce nie było pyłków).

Ściany czyste? Tylko pozornie!

Roztocza dobrze się na nich mają

Niewidzialne gołym okiem żyjątka uwielbiają kurz, gromadzący się w nierównościach ścian i chropowatych tynkach. Tego, że masz mikrowspółlokatorów, może dowodzić twoja gorsza kondycja.

Objawy: kichanie, świąd nosa, świszczący oddech (a czasami nawet duszności), lejący się katar.

Rozwiązanie: zerwanie ze ścian zniszczonych tapet (pod nimi może bowiem dodatkowo rozwijać się także alergizująca pleśń). Zmiana tynków na gładkie (wskazane są np. gipsowe lub pokrycie ścian płytą gipsowo-kartonową), unikanie na ścianach wszelkich faktur (np. mineralnych) lub tzw. przecierek. Ściany mogą być pokryte tapetą, ale powinna być ona papierowa (najlepiej zmywalna, dwuwarstwowa - nigdy nie winylowa) i bardzo starannie przyklejona (żadnych odstających, nawet minimalnych rogów - szybko zamieszkają tam roztocza). Dobrym rozwiązaniem jest pokrycie ścian korkiem - to naturalny materiał, który nie wchłania wilgoci, dlatego nie tworzy dobrych warunków dla rozwoju ani szkodliwych pleśni, ani roztoczy.

Opary, których nie widać

Mieszkamy ze szkodliwymi substancjami

Remont to czas wzmożonej ekspozycji na niezdrową chemię. Co gorsza, jej działanie nie znika wraz z końcem prac budowlanych. Farby i lakiery rozpuszczalnikowe, płyty okleinowe, wykładziny podłogowe (także PVC), meble z litego drewna (świerkowe i sosnowe) mogą być źródłem tzw. lotnych związków organicznych (czasem nazywanych w skrócie, VOC od angielskiej nazwy volatile organic compounds). W temperaturze pokojowej przedostają się one do powietrza, którym oddychasz w domu. Takie nieprzyjazne dla człowieka i zwierząt substancje to m.in.: toluen, formaldehyd, ksylen.

Gorszy dzień? Niekoniecznie

Efekt? Nawet niezbyt długi kontakt z toluenem może wywoływać zawroty głowy, senność, problemy z płucami i oskrzelami. Ksylen wywołuje bóle i zawroty głowy, zaś formaldehyd - podrażnienie górnych dróg oddechowych. Co możesz na to poradzić? Unikaj farb zawierających rozpuszczalniki lub oleje - mogą być szkodliwe nawet długo po ich zastosowaniu. Przed zakupem np. chemii budowlanej porównaj zawartość VOC w poszczególnych produktach. Istnieje prawdopodobieństwo, że będziesz musiała znaleźć kartę techniczną danego produktu - powinna być dostępna w sklepie lub na stronie internetowej producenta. Istnieją farby, które nie zawierają w ogóle lotnych substancji organicznych (możesz wtedy na etykiecie znaleźć określenie: "Green paint" lub "Zero LZO/VOC".

Wybieraj produkty wodorozcieńczalne. Dlaczego? Wystarczy spojrzeć na dopuszczalne wartości maksymalnej zawartości w farbach i lakierach (gram na litr produktu). Podczas gdy np. wodna farba kryjąca do malowania wewnętrznych lub zewnętrznych elementów wykończeniowych i okładzin z drewna, metalu lub tworzyw sztucznych może mieć maksymalną zawartość VOC 130, farba rozpuszczalnikowa może mieć ich... 300. Podobne wartości występują przy lakierach do malowania wewnętrznych lub zewnętrznych elementów wykończeniowych oraz bejc. Unikaj stosowania preparatów w aerozolu - wszelkich odświeżaczy powietrza, środków czyszczących. Postaw na płyny, pasty, a najlepiej sięgaj po naturalne środki czyszczące (np. ocet, sodę, a do pielęgnacji mebli wystarczy odrobina pasty z wosku pszczelego).

Zamiast klejów zawierających rozpuszczalniki organiczne wybieraj te wytwarzane z żywic epoksydowych - choć będą chwilowo drażnić nos, długofalowo okażą się znacznie mniej szkodliwe. Absolutnie zakazane (nie tylko w domu alergika) są lakiery poliuretanowe. Bardziej wskazane są lakiery akrylowe rozpuszczane w wodzie. Mieszkanie pomalowane nawet wodorozcieńczalną farbą musi być wietrzone dwa tygodnie, zanim wprowadzi się do niego osoba wrażliwa lub - co gorsza - alergiczna. Płyta pilśniowa, z której wykonuje się często meble, stanie się mało drażniąca, jeśli będzie pokryta warstwą laminatu. Sprzęty o takiej gładkiej powłoce łatwiej jest też utrzymać w czystości (oprócz naturalnych środków, o których mogłaś przeczytać powyżej, polecamy także ściereczki z mikrofibry - możesz używać ich bez jakiejkolwiek chemii, ale podczas ich prania nie używaj płynu do płukania).

Wróg mniej groźny, bo znany

Wszystko to napawa cię strachem? Niepotrzebnie. Reakcja na alergeny i jakiekolwiek inne substancje drażniące jest bardzo indywidualna. Lepiej jednak wiedzieć, że nawet w naszych czterech kątach mogą kryć się nieprzyjazne niespodzianki.

Zielone filtry na parapecie

Nad niezwykłymi właściwościami tych roślin badania przeprowadziło samo NASA. Okazało się, że (oczywiście, przy dużym nagromadzeniu), usuwają one z powietrza takie substancje jak np. benzen, formaldehyd, ksylen. Bluszcz jest pogromcą benzenu (np. z klejów, farb). Lubi stanowisko jasne lub półcieniste, byle chłodne. Jukka oczyszcza powietrze z amoniaku (obecnego np. w woskach do podłóg). Ustaw ją w słońcu! Fikus pochłania trójchloroetylen (np. z bejc, klejów). Ładnie rośnie w jasnym miejscu, mając wilgotną ziemię w doniczce. Paproć usunie z powietrza ksylen (jest on częścią np. spalin samochodowych). Roślina dobrze poczuje się w lekko zacienionym miejscu.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje