Jak dbać o kwiaty z marketu

Kupowane podczas wizyty w sklepie rośliny zazwyczaj wyglądają dość... mizernie. Twoja czuła opieka szybko przywróci im formę.

Niektóre regały sklepowe zazwyczaj omijasz szerokim łukiem – bytują na nich lekko podsuszone, niezbyt dorodnie wyglądające rośliny. Wszak chętniej sięgasz po te o lśniących liściach i ładnie wybarwionych płatkach.

Zazwyczaj są droższe, ale cóż z tego – liczysz na to, że w domowej hodowli uda ci się utrzymać doskonałą kondycję roślin. Tym większe jest twoje rozczarowanie, gdy po kilku tygodniach w mieszkaniu rośliny zaczynają... marnieć.

Reklama

Spektakularnie widać to zwłaszcza po ziołach – w praktyce okazuje się, że większość z nich ląduje w koszu już po kilku dniach od zakupu. Dlaczego tak się dzieje?

Otóż jednym z możliwych powodów jest to, że rośliny mające trafić do sprzedaży są wcześniej bardzo intensywnie odżywiane i hodowane w pomieszczeniach o bardzo dużej wilgotności powietrza.

Takich warunków po prostu nie da się w stu procentach odtworzyć w domu, choć... można się starać. Warto też pamiętać o kilku zasadach postępowania z nowo przybyłymi do mieszkania zielonymi rezydentami.

Stojące na marketowych półkach rzędy roślin zazwyczaj są zbyt rzadko podlewane. Jeśli bryła korzeniowa jest mocno przesuszona, warto zanurzyć całą doniczkę w wodzie i trzymać ją tam, aż z podłoża przestaną wydobywać się pęcherzyki powietrza. Pozwól odciec nadmiarowi wody.

Duże nagromadzenie roślin służy wzajemnemu zarażaniu się infekcjami i szkodnikami. Obejrzyj wszystkie listki, także od spodu.

Usuń z rośliny wszystkie suche pędy oraz liście – to dla niej niepotrzebne obciążenie.

Wiszące ogrody

Zanim trafiły na sklepową halę, storczyki były uprawiane w hodowli imitującej ich naturalne środowisko. Warto spróbować odtworzyć im takie warunki w domu, a na pewno odżyją!

Skoro lubią rozproszone światło, umieść je w specjalnych szklanych doniczkach lub podwieszonych na druciku lampionach. Mogą zawisnąć tam, gdzie innym gatunkom jest za ciemno.

Cieplarniane warunki

Poinsecje bardzo nie lubią nawet lekkich przeciągów (dlatego nigdy nie należy kupować tych, które w sklepie stoją w pobliżu przejścia lub często otwieranych drzwi). Znacznie lepiej poczują się pod efektownymi, szklanymi kloszami.

Umieść je tak, by była możliwa mikrowentylacja (o złej będzie świadczyła wilgoć skraplająca się na ściankach osłony). Klosze utrzymają wilgotność powietrza na takim poziomie, że będziesz mogła znacznie ograniczyć podlewanie roślin.

Zielona pierzynka

Jednym z mało znanych, a dość ważnych życzeń amarylisa jest... równomierna, stała wilgotność podłoża, w którym rośnie. W jej utrzymaniu pomocny może być np. mech, którym okłada się ziemię w doniczce (zawsze ustawiając ją na podstawce).

Bardziej godnym polecenia rozwiązaniem jest także pokrycie ziemi amarylisa drobnym żwirem lub kupionym w sklepie ogrodniczym keramzytem.

Ażurowa ekspozycja

Stare, nieużywane sitka kuchenne to doskonała imitacja... drzew, na jakich – w swoich naturalnych warunkach – rosną storczyki. To także dobre zastępstwo dla szklanych doniczek, bo i jedne, i drugie zapewniają korzeniom tych tropikalnych odmian dostęp światła oraz powietrza.

Powinno ono być bardzo wilgotne, dlatego trzeba storczyki zamgławiać. Dobrze jest więc umieścić rośliny właśnie w takich druciakach, które zawisną na pokrytej kafelkami ścianie np. kuchni. Wówczas bez obaw możesz im fundować warunki jak z amazońskiej puszczy.

To grozi im zimą

"Przeziębienie” liści i „zimne stopy” roślin są spowodowane kontaktem z bardzo schłodzonymi przez noc oknami oraz niezbyt ciepłymi parapetami. Trzeba ustawić domowy ogródek na filcowych podkładkach i odsunąć go od szyb. Przesuszone powietrze sprzyja pojawieniu się na roślinach wciornastków i przędziorków. Najbezpieczniej jest zastosować wtedy wyspecjalizowany preparat kupiony np. w markecie budowlanym.

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje