Jak nie dać się nabrać na superoferty

Zdarza się, że ulegamy namowom akwizytorów i pod wpływem chwili robimy drogie zakupy lub bez zastanowienia podpisujemy umowy. Radzimy, co robić, by nie wpaść w kłopoty lub szybko z nich się wyplątać.

Pochopne zakupy na pokazach

Najczęściej pokazy połączone są ze sprzedażą garnków, pościeli wełnianej (reklamowanej jako rehabilitacyjna) czy różnego rodzaju środków paramedycznych.

Reklama

Organizuje się je zwykle w atrakcyjnych miejscach: w hotelach, domach kultury, restauracjach, sanatoriach, podczas darmowych wycieczek. Zdarza się, że firmy zachęcają starszych ludzi do udziału, przedstawiając je jako bezpłatne konsultacje lekarskie.

Jak się skutecznie bronić? Jeśli wybierasz się na pokaz czy wycieczkę z prezentacją, pamiętaj, by zachować zimną krew. Nie wierz do końca w to, co mówi sprzedawca. Zjedz darmowy posiłek, weź prezenty i wyjdź.

Jesteś zainteresowana produktem? Zapytaj sprzedawcy, kiedy będzie następny pokaz. Poproś go o egzemplarz umowy i powiedz, że potrzebujesz czasu na zastanowienie. I pokaż ją komuś z rodziny czy znajomemu prawnikowi.

Masz prawo wycofać się z umowy! Jeśli zdecydowałaś się coś kupić, ale zmieniłaś zdanie, a nie minęło 10 dni od zakupu, możesz zrobić to bez podawania przyczyn. Wystarczy złożyć u sprzedawcy pismo, w którym informujesz, że odstępujesz od umowy.

Dostarcz je do firmy osobiście (zażądaj potwierdzenia na kopii, że zostało przyjęte) albo prześlij listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. Liczy się data jego nadania (na stemplu pocztowym), a nie dzień, w którym dotarł do firmy.

Wbrew temu, co mówią sprzedawcy, od umowy możesz odstąpić nawet, jeśli towar otworzyłaś i zniszczyłaś opakowanie! Jeżeli rzecz została kupiona na raty (co zwykle oznacza zaciągnięcie kredytu), dobrze jest także wysłać pismo o rezygnacji z zakupu do banku.

Postaraj się też bez zwłoki zwrócić towar. Masz na to 14 dni od wysłania oświadczenia o odstąpieniu od umowy. Zrób to osobiście lub przez kuriera (ale na swój koszt).

Gdy upłynęło więcej dni od zakupu... rozwiązanie umowy jest możliwe, gdy zgodzi się na to sprzedawca. Ale gdyby okazało się, że podczas zakupu nie poinformował cię on o przysługującym ci prawie do rezygnacji z umowy w ciągu 10 dni, czas na wycofanie się z niej wydłuży się aż do 3 miesięcy.

Zawsze też możesz towar zareklamować, jeśli będzie wadliwy lub inny niż cię zapewniano. Odstąpisz skutecznie od umowy, gdy naprawa czy wymiana będą niemożliwe lub firma nie zrobi tego w odpowiednim czasie.

Tak manipulują nami sprzedawcy:

Zapraszają na darmowy poczęstunek, nieodpłatne badania lekarskie, dają upominki – żebyś czuła, że powinnaś się zrewanżować i coś od nich kupić.

Przekonują, że mają ostatnie urządzenia i tylko teraz są w tak niskiej cenie.

Mówią, że na ostatnim pokazie większość osób kupiła już ten towar.

Twierdzą, że rzecz jest nieosiągalna gdzie indziej.

Podpierają się autory tetem (lekarza, znanego aktora), własnymi badaniami, żeby wypaść wiarygodniej.

Usługi od akwizytorów

Często do drzwi mieszkania pukają osoby, które chcą skłonić cię do zmiany dostawcy prądu czy internetu, proponują sprzedaż różnych drobnych produktów albo wymianę okien, drzwi, piecyków gazowych.

Często, by wzbudzić zaufanie, sugerują np., że działają na zlecenie administracji budynku. Podają się za przedstawicieli firmy, z którą masz umowę i przekonują, że konieczna jest jej zmiana ze względu np. na inną nazwę czy siedzibę przedsiębiorstwa.

Czasem zasłaniają logo, dlatego nie do końca wiesz, z kim naprawdę podpisujesz umowę.

Nie obdarzaj akwizytora zbyt wielkim zaufaniem. Możesz go nie wpuścić do mieszkania, jeżeli np. jesteś sama. Zawsze się dopytuj, jaką firmę reprezentuje, sprawdź jego tożsamość (masz prawo poprosić go o okazanie identyfikatora lub pisemnego upoważnienia).

Zapoznaj się z ofertą, ale nie podpisuj umowy natychmiast. Daj sobie czas na przemyślenie oferty. Poproś przedstawiciela firmy, aby zostawił ci egzemplarz i przyszedł za kilka dni.

Przeczytaj sobie spokojnie umowę. Zaznacz postanowienia, które są niejasne, a potem skontaktuj się z akwizytorem i spróbuj wyjaśnić wątpliwości. Obowiązujące są postanowienia na papierze, a nie to, co on obiecuje.

Jeśli akwizytor proponuje ci umowę z dodatkowymi usługami, za które będziesz musiała zapłacić (np. umowę sprzedaży energii w pakiecie z ubezpieczeniem) – zapytaj, czy możesz podpisać umowę bez nich.

Jeśli dodatkowe usługi są konieczne, zastanów się, czy oferta jest korzystna. Sprawdź też, kiedy można najwcześniej wypowiedzieć umowę i jakie są tego ewentualne konsekwencje finansowe.

Jeżeli jednak podpisałaś dokument zbyt pochopnie, nie wpadaj w panikę. W terminie 10 dni od zawarcia umowy, możesz złożyć u sprzedawcy pismo, w którym po prostu od niej odstępujesz. Można dostarczyć je osobiście albo przesłać listem poleconym.

Umowy przez telefon

Telemarketerzy namawiają na ogół na usługi telekomunikacyjne (telefon, telewizja), pożyczkę, nową polisę. Potrafią tak poprowadzić rozmowę, że nawet bezwiednie decydujesz się skorzystać z ich oferty.

Prowadzi to wtedy do nieporozumień. Firma twierdzi, że podczas rozmowy zaakceptowałaś ofertę, ty natomiast jesteś przekonana, że to była jedynie wstępna propozycja...

Jak możesz się uchronić przed kłopotami? Bądź uważna. Rozmawiaj z konsultantem tylko wtedy, gdy masz szansę dokładnie go wysłuchać. Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości, nie jesteś pewna, czy propozycja jest dobra, wyraźnie powiedz, że wasza rozmowa nie może być traktowana jako zgoda na zawarcie umowy. I poproś o przesłanie jej na piśmie.

Gdy okaże się, że przyjęłaś ofertę, otrzymasz listownie potwierdzenie zawarcia umowy, czyli: tekst wraz z załącznikami. Dokument ten nie wymaga już podpisania. Potwierdza tylko wcześniejsze ustalenia.

Jeśli się rozmyślisz lub warunki będą inne od umówionych, możesz od umowy odstąpić w ciągu 10 dni od otrzymania pisemnego potwierdzenia jej zawarcia.

Ale takie prawo przysługuje pod warunkiem, że firma za twoją zgodą nie rozpoczęła już świadczenia usług! Rezygna cja z umowy będzie wówczas bezskuteczna. Możesz żądać jej unieważnienia, gdy masz dowód, że podczas zakupu zostałaś wprowadzona w błąd lub firma była w stosunku do ciebie nieuczciwa. Warto zwrócić się wtedy o pomoc, np. do Miejskiego Rzecznika Konsumentów.

Przemysław Gronowski, prawnik

Dowiedz się więcej na temat: Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje