Mam 20 lat. Czy mogę już oszczędzać na przyszłość?

W wieku 20 lat do oszczędzania nie należy podchodzić zbyt ambicjonalnie. Nie chodzi o odłożenie jak największej kwoty kosztem utraty dobrej jakości życia, a o wyrobienie nawyku odkładania chociażby najmniejszych sum. Dowiedz się, jakie produkty bankowe są w stanie ci w tym pomóc.

Ukończyłaś szkołę średnią, obecnie jesteś na studiach lub zaczynasz swoje życie zawodowe. Do tej pory jedyne pieniądze, jakie posiadałaś to kieszonkowe lub te samodzielnie zarobione podczas wakacji. Jednak dzięki wsparciu rodziców, nie musiałaś przejmować się finansami, a wszystko, co do tej pory zarobiłaś, mogłaś wydać na przyjemności - tak wygląda życie większości nastolatków. Teraz jednak jedną nogą stoisz w dorosłości, pora więc zacząć myśleć o przyszłości.

Niestety większość młodych ludzi nie posiada nawyku oszczędzania - w końcu, zgodnie z danymi Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Polacy oszczędzają mniej niż biedniejsi Rumuni czy Bułgarzy, co oznacza, że nie jesteśmy nauczeni przedsiębiorczości. Na szczęście to, że nie wrzucałaś nic do skarbonki i nie miałaś po kim dziedziczyć smykałki do interesów, nie stawia cię na przegranej pozycji - oszczędzania da się nauczyć, a im wcześniej zaczniesz o tym myśleć, tym łatwiej będzie ci stworzyć "poduszkę bezpieczeństwa".

Konto dla młodych

Pierwsza zasada oszczędzania brzmi: "Nie przepłacaj". Jeśli jeszcze nie masz swojego konta, koniecznie je załóż, by zyskać większą kontrolę nad wydatkami. Jeśli już je masz - upewnij się, że nic za nie nie płacisz. Większość banków oferuje młodym klientom tzw. konta za zero złotych. Nic nie zapłacisz za prowadzenie konta i za kartę, wypłaty i wpłaty gotówki w kraju i za granicą oraz przelewy internetowe, a dodatkowo możesz otrzymać na przykład zniżki na zakupy. Banki prześcigają się w tworzeniu korzystnych ofert dla młodych klientów, nie bój się z nich korzystać. Buduj swój kapitał małymi krokami, zaczynając od szukania takich właśnie oszczędności.

Zautomatyzowane oszczędzanie

Kolejnym niezwykle ciekawym produktem bankowym jest tzw. autooszczędzanie, czyli metoda zupełnie bezbolesnego odkładania małych kwot. Polega ona na automatycznym przelewaniu na konto oszczędnościowe sum po każdej wykonanej transakcji. Może być to na przykład 5% od kwoty zapłaconej kartą lub od kilku do kilkudziesięciu groszy pozostających po zaokrągleniu kwoty transakcji do pełnych złotych. Nawet się nie obejrzysz, jak na koncie oszczędnościowym pojawią się konkretne sumy. To rozwiązanie idealnie sprawdza się u osób, które mają problem z regularnym odkładaniem nadwyżek finansowych.

Preferencyjny kredyt studencki

Będąc studentką, zyskujesz niepowtarzalną okazję do otrzymania kredytu na preferencyjnych warunkach, dlatego niektórzy ekonomiści twierdzą, że opłaca się go zaciągnąć, nawet jeśli masz się z czego utrzymywać. Kredytów studenckich udzielają banki, ale część odsetek pokrywa budżet państwa. W dodatku nie musisz spełniać wygórowanych warunków zdolności kredytowej, ponieważ z założenia przeznaczony jest on przede wszystkim dla osób, które ze względu na naukę nie są jeszcze w stanie pracować i nie mają własnych dochodów. Comiesięczna transza takiego kredytu może wynosić nawet 1000 zł, a więc jest w stanie w znacznym stopniu zaspokoić twoje potrzeby finansowe. Taki kredyt może być również częściowo umorzony w przypadku trudnej sytuacji życiowej lub bardzo dobrych wyników na studiach.

Oszczędzanie długoterminowe

Prawdopodobnie twoim pierwszym naprawdę poważnym wydatkiem będzie zakup mieszkania. Masz jeszcze sporo czasu na uzbieranie odpowiedniej kwoty, jednakże im wcześniej zaczniesz o tym myśleć, tym lepiej. Na rynku dostępne są produkty bankowe ułatwiające oszczędzanie długoterminowe. Włożenie pieniędzy na lokatę nie wiąże się z żadnym ryzykiem, a motywuje do regularnego odkładania, chociażby 100 zł miesięcznie. W dodatku, w przeciwieństwie do pieniędzy leżących na zwykłych kontach, lokata przynosi zyski.

W wieku 20 lat priorytetem nie jest zaciskanie pasa, by odłożyć wielkie sumy, a raczej nauczenie się oszczędzania. Można zacząć nawet od najmniejszych kwot. Chodzi bardziej o wyrobienie nawyku, który sprawi, że w momencie, gdy zaczniesz zarabiać więcej, będziesz umiał rozsądnie dysponować kapitałem.

Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje